Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Kaszuby: dom do góry nogami i inne atrakcje

Kaszuby: dom do góry nogami i inne atrakcje

Niekoniecznie najciekawszy, ale na pewno najbardziej charakterystyczny obiekt Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku, to dom do góry nogami. A jest jeszcze wiele innych!

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 20-07-2012, 22:49 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Dom do góry nogamiCentrum w Szymbarku zostało stworzone przez prywatną osobę, właściciela firmy budującej domy z drewna. Widać, że nie jest to placówka tworzona z musu, lecz z pasji i potrzeby zrobienia czegoś dobrego. Co kryje się pod enigmatyczną nazwą "Centrum Edukacji i Promocji Regionu"? Trudno o jednoznaczną definicję, bowiem różnorodność jest spora. Dużo miejsca poświęcono losom polskich zesłańców (m.in. na Syberię), Kaszubom (m.in. TOW Gryf Kaszubski), a także ciekawym osobliwościom (np. sławny dom do góry nogami). Krótko podsumowalibyśmy to miejsce jako centrum, które krzewi patriotyzm, uczy o historii Polski i Kaszub, a także bawi dzięki ciekawostkom.

Krótki przegląd (niektórych) atrakcji

Opisy podajemy w kolejności zwiedzania.

* Najdłuższa deska świata
Najdłuższa deska świataNic dodać, nic ująć - po prostu najdłuższe drewno w jednym kawałku. Co ciekawe jedna deska jest prezentowana na wystawie (niemal 37 m), ale w kolejce czeka już druga, dłuższa o ok. 10 m! Zajmie miejsce rekordzistki po oficjalnym zatwierdzeniu wyniku. Póki co można ją oglądać obok domu do góry nogami.

* Kaszubskie nuty
Sympatyczna, wpadająca w ucho wyliczanka śpiewana na podstawie planszy z obrazkami. Kaszubskie nuty to znany i ciekawy reprezentant kaszubskiego folkloru (posłuchaj Kaszubskich Nut).

* Syberia
Pociąg, którym wywożono ludzi na SyberięTo bardzo bogaty dział. Znajduje się tu oryginalny (przywieziony z Syberii!) dom polskich zesłańców z końca XVIII wieku. To luksusowe lokum w porównaniu ze stojącym obok zrekonstruowanym barakiem - łagrem, w którym mieszkali Polacy wywiezieni na Sybir w czasach stalinowskich. Równie szokujące do warunków życia w łagrze są wagony w jakich wywożono ludzi do tych obozów śmierci. Wszystko ubogacone zdjęciami, obszernymi opisami i informacjami; przedstawiono np. historię kilkuletniego chłopca, którego rodzice zmarli w łagrze i on sam musiał zapracować na siebie i swoją malutką siostrę.

* Adampol - polska wieś w Turcji
Adampol to wieś w Turcji, stworzona przez polskich emigrantów po powstaniu listopadowym. Prezentowany jest dom z Adampola, a w nim wystawa o tym kawałku Polski tysiące kilometrów od kraju.

* Dom Kaszuba z Kanady
Sprowadzony z Kanady dom kaszubskiego trapera: w XIX wieku na Kaszubach panowała bieda, a władze Kanady zachęcały do przyjazdu fundując podróż i pomoc przez pierwszy okres pobytu. Wielu Kaszubów skorzystało wówczas z tej możliwości.

* Bunkier TOW Gryf Pomorski
Podziemny bunkierTajna Organizacja Wojskowa "Gryf Pomorski" została stworzona podczas II wojny światowej przez Kaszubów, aby walczyć z niemieckim okupantem. Liczyła kilkanaście tysięcy osób, a pomocą w jej działalności było kilkaset podziemnych bunkrów. Właśnie jeden z nich zrekonstruowano w Szymbarku. Znajduje się on oczywiście pod ziemią i trzeba dojść do niego niezbyt wygodnym i nieco błotnistym korytarzem. W odtworzonym bunkrze zainscenizowano scenkę z dwoma manekinami - żołnierzami, zgromadzono wiele oryginalnych sprzętów, jest więc bardzo ciekawie, tylko dostęp do tej sali jest nienajlepszy. Sąsiaduje z nią duża sala, a w niej można przeżyć nalot na bunkier...

* Dom do góry nogami
Wnętrze domu do góry nogamiSławny dom to symbol m.in. współczesnego świata, w którym wartości zostały postawione na głowie. Wewnątrz domu niemal wszystko jest również do góry nogami: tapczany, krzesła i stoliki są przyklejone do sufitu, czyli do podłogi. I teraz ciekawostka: wydaje się, że wejście do takiego domu nie oferuje niczego ciekawego, oprócz oczywiście nietypowego widoku. Okazuje się jednak, że jest to wyzwanie dla zmysłu równowagi - od przestawionego otoczenia wyraźnie kręci się w głowie! Polecamy samemu spróbować, bo to naprawdę niezwykłe przeżycie.

* Kościół pw. św. Rafała Kalinowskiego
Postać patrona kościoła podkreśla jeszcze raz koneksje Centrum z losami polskich zesłańców na Syberię, gdyż rzeczony święty również był jednym z nich. W nastrojowym wnętrzu kaplicy niemal wszystko na co się spogląda jest symboliczne, np. belki z Jasnej Góry (pamiętające ponoć potop szwedzki) czy kamienie z romańskiego ołtarza gnieźnieńskiej katedry. Mnóstwo tu tego typu pamiątek.

* Pozostałe atrakcje
Największy grający fortepian na świecie; Stół noblisty; Dom Harcerza; Dwór szlachecki; Chata Kaszubska; Muzeum Tabaki; Muzeum Ciesielnictwa...

Palenisko przy gastronomiiMożna się również zaopatrzyć w rozmaite pamiątki i trzeba przyznać, że wiele z nich jest ładnych i ciekawych, choć nie są tanie. Są wśród nich m.in. ciekawe książki, niektóre w języku kaszubskim lub też kaszubskim i polskim jednocześnie, co ułatwia poznanie miejscowego dialektu.

W Centrum można również coś zjeść, np. przy Muzeum Ciesielnictwa jest gospoda z wiejskimi potrawami (m.in. bigos) i nastrojowym paleniskiem w środku.

Nasze wrażenia

Żeby skorzystać przynajmniej z części bogactwa Centrum konieczne jest zwiedzanie z przewodnikiem. Bez niego nie przeżyjemy nalotu w bunkrze, nie zaśpiewamy sami kaszubskich nut, nie poznamy szczegółów domu do góry nogami i kościoła św. Rafała oraz wielu, wielu innych ciekawych informacji i historii. Ponadto w obszernym, a niezbyt dobrze oznakowanym Centrum trudno się odnaleźć.

Sytuację pogarsza fakt, że indywidualnym turystom nie proponuje się zwiedzania z przewodnikiem. Nie wiemy czy da się go jakoś zamówić np. dla jednej rodziny i czy koszty nie są wówczas zbyt duże (już same bilety są drogie); nie ma takich informacji na stronie. My po prostu podłączyliśmy się do jakiejś szkolno-młodzieżowej wycieczki i zwiedziliśmy Centrum w towarzystwie świetnego przewodnika - pana Mariana. To chyba najlepszy sposób na zwiedzenie Centrum.

Nie można stwierdzić, że bez przewodnika wizyta w Centrum jest pozbawiona sensu i nic na niej nie zyskamy, ale za to pewne jest, że bardzo dużo wtedy stracimy. Jeśli już poświęciliśmy czas i pieniądze by do Szymbarku przyjechać, opłacić kosztowne bilety i parking, to warto jak najwięcej z tego zwiedzania skorzystać.

Centrum Edukacji i Promocji Regionu jest za to wprost idealnym miejscem na wycieczkę z grupą zorganizowaną: szkolną klasą, kolonią czy jakąś młodzieżową wspólnotą. To dobre połączenie edukacji, wychowania, emocji (podczas nalotu) i zabawy (podczas utrzymywania równowagi w domu do góry nogami). Dużo ruchu, ciekawostek i spora różnorodność - dzięki temu młodzież nie powinna się nudzić.

Z dziećmi

Z wózkiem wjechać na teren Centrum się da, ale wejście do większości budynków będzie niemożliwe, np. do łagru, schronu czy domu do góry nogami. Z wózkiem może też być ciężko nadążyć za przewodnikiem.

Z nosidełkiem turystycznym będzie już wyraźnie lepiej i mimo kilku ciasnych momentów (np. w bunkrze) zwiedzanie powinno się udać.

Co z kilkulatkami w wieku przedszkolnym? Tematy prezentowane na wystawach są dla nich zbyt trudne, to o czym mówi przewodnik też nie jest zrozumiałe. Możemy sami próbować wyjaśniać, no ale przy zwiedzaniu z przewodnikiem jest to trudne. Sytuację ratują: różnorodność wystaw, sporo ruchu (obszar Centrum jest naprawdę rozległy) i ciekawe miejsca, np. wagony, schron, dom do góry nogami.

Wizyta w Centrum jest za to idealna dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym - tak jak wyżej pisaliśmy.

Informacje praktyczne

Centrum Edukacji i Promocji Regionu
ul. Szymbarskich Zakładników 12, Szymbark

Godziny otwarcia:

* od 1 kwietnia do 31 października
niedziele i święta: 10 - 19
pozostałe dni: 9 - 19

* od 2 listopada do 31 marca
niedziele i święta: 10 - 17
pozostałe dni: 9 - 17

Wstęp: 15 zł; dzieci do lat 6 bezpłatnie.

Parking płatny 5 zł. Aby uniknąć opłaty niektórzy zostawiają auta na poboczu ulicy prowadzącej do Centrum - znaków zakazu tam nie ma, więc wygląda to na legalne i też nikomu nie przeszkadza.

Zdjęcia można robić swobodnie.

Komentarze - forum

akata (23-04-2017, 7:57)

Ksszubski nie jest dialektem, lecz odrębnym językiem!







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 6897083