Polityka Prywatności: nie gromadzimy indywidualnych danych osobowych, korzystamy z plików cookie. Zobacz więcej | OK, ukryj komunikat
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Jakie auto dla dużej rodziny (6-, 7-osobowe)?

Jakie auto dla dużej rodziny (6-, 7-osobowe)?

Czwarte dziecko to wyzwanie dla rodziny również w kontekście motoryzacji. Jaki samochód spełni potrzeby dużej rodziny? Oto nasz subiektywny przegląd.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 02-12-2017, 8:33 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Sami stanęliśmy przed takim dylematem, a że spodziewaliśmy się tego już od dawna, to od kilku lat monitorowaliśmy sytuację na rynku nowych aut 7-osobowych. Jak też widać po naszych artykułach lubimy podróżować całą rodziną. Mamy więc pewne doświadczenia i obserwacje, którymi chcemy się tu podzielić.

Jakiego auta szukamy?

+ Jedyne auto w rodzinie, więc ma ono być przede wszystkim praktyczne na każdy dzień użytkowania (dojazdy do pracy, parkowanie w mieście - wymiary standardowego miejsca parkingowego to 5 m x 2,3 m), a jednocześnie pojemne na czas dłuższych wyjazdów.

+ 6-7 sensownych miejsc i bagażnik.

+ Dobry poziom bezpieczeństwa. Warto zaznaczyć, że w testach EuroNCAP bezpośrednio nie ocenia się poziomu bezpieczeństwa na 6-tym i 7-mym miejscu, więc trzeba to robić trochę na oko: po pierwsze zobaczyć na ogólne wyniki testu, po drugie na położenie tych siedzeń, oddalenie od tylnej klapy, solidność oparcia itp.

+ Na początek każda większa rodzina jest 6-osobowa, a nie 7-osobowa, nie licząc oczywiście tych z bliźniakami. Czyli ważny jest dla nas układ foteli i bagażnika przy jednym miejscu złożonym (6 miejsc zajętych).

- Nie szukamy zabawki dla dużego chłopca (200 koników i gadżety).

- Nie szukamy "ładnego" auta, bo zasadniczo siedzi się w środku auta, a nie na zewnątrz kontemplując jego wygląd.

Przede wszystkim wybór nowych aut 7-osobowych nie jest duży, bo po obejrzeniu kilku najtańszych modeli zobaczymy, że ceny kolejnych szybko szybują w górę. Na pocieszenie warto zaznaczyć, że od podawanych poniżej cen cennikowych można zwykle liczyć na jakiś rabat.

W wielu przypadkach nie jest też łatwo zobaczyć konkretny model w salonie, bo auta 7-osobowe nie są popularne.

Poniżej kilka myśli i wrażeń z naszych wędrówek po salonach. Są subiektywne i pewnie każda rodzina oceni inaczej poniższe auta, ale może będą jakąś inspiracją.


Dacia Lodgy
cena: od 45 100 zł
długość: 450 cm

Niektórzy z Dacii się śmieją, ale my jeździliśmy Dacią Logan przez 5 lat przejeżdżając ok. 85 tys. km i byliśmy zadowoleni. Niska cena i wyjątkowo duża przestrzeń w środku - 5-osobowy Logan bardzo dobrze się sprawdzał. Oczywiście czuć było niższą jakość wykonania, było też więcej usterek w porównaniu z innymi nowymi autami w rodzinie, ale nie były to poważne problemy.

Dacia Lodgy z zewnątrz[zdjęcie: Lodgy - pojemne, rodzinne auto marki Dacia]

Główna zaleta Dacii Lodgy to typowa dla tej marki przestronność: ilość miejsca na siedzeniach w trzecim rzędzie oraz w bagażniku przy rozłożonych wszystkich siedzeniach jest wyraźnie większa niż w innych autach tej klasy.

Naszym zdaniem wadą jest układ siedzeń i bagażnika przy 6-osobach: 7-my fotel nie składa się cały, lecz tylko jego oparcie, przez co przestrzeń bagażowa jest mocno ograniczona - zobacz zdjęcie. Jak tutaj zmieścić np. wózek czy bagaże na dłuższy wyjazd? Trudno otaczać osobę siedzącą na szóstym miejscu bagażami, choćby nawet ze względów bezpieczeństwa.

No i właśnie, bezpieczeństwo. Lodgy w testach zderzeniowych EuroNCAP zdobywa 3 gwiazdki, co nie jest oszałamiającym wynikiem.



Dacia Lodgy to najtańsze 7-osobowe auto na rynku. Ma swoje wady, ale jeśli budżet nie pozwala nam na więcej i jesteśmy w stanie zaakceptować te ograniczenia, to może być dobrym rozwiązaniem dla rodziny. Inne wymagania ma się przecież wobec auta za 45 tys. zł niż do takiego za 80 tys. zł.


Opel Zafira, Toyota Verso, VW Touran, Renault Grand Scenic, Citroen Grand C4 Picasso
ceny: od ok. 80 tys. zł
długość: ok. 460 cm

Autami tej klasy byliśmy mocno rozczarowani. Duże ceny, reklamowane jako auta rodzinne, natomiast miejsca w trzecim rzędzie są jednak typowo "awaryjne". W sam raz na auto dla 4/5-osobowej rodziny, która okazyjnie chce przewieźć więcej osób. Dla rodziny, na codzienne użytkowanie, na długie podróże - niezbyt dobrze to wygląda. Spójrzcie proszę Drodzy Czytelnicy na poniższe filmiki (warto jednak zastrzec, że testujący ma ok. 2 m wzrostu).





Po pierwsze bagażnik. Proszę zwrócić uwagę na momenty, gdy 6 foteli jest rozłożonych, a 7-my złożony. Powierzchnia bagażnika jest na równi z siedzeniem nr 6. Jak tu coś załadować? Przytłoczymy siedzącą obok osobę, nie mówiąc już o bezpieczeństwie w razie jakiejś kolizji, gdy obok będzie np. wózek.

Po drugie przestrzeń na fotelach. Pierwszy filmik dobrze to obrazuje. Oczywiście, może Toyota nie jest akurat mistrzem przestrzeni, ale z tego co oglądaliśmy w salonach to jednak inne modele przełomu nie zaoferują.

Po trzecie bezpieczeństwo. Małe fotele, położone zupełnie w bagażniku jakoś nie wzbudzają naszego zaufania.

Za tak dużą kwotę jaką jest 80 tys. zł oczekiwalibyśmy jednak dużo więcej.


Ford S-MAX
cena: od 112 900 zł
długość: 480 cm

To cenowo i wymiarowo coś pomiędzy opisywanymi bezpośrednio wyżej i niżej - z podobnymi zaletami i wadami.


Ford Galaxy, VW Sharan, Seat Alhambra, Renault Espace
cena: od 108 634 zł (Seat), 120 300 (Ford), 122 180 zł (VW), 126 400 zł (Renault)
długość: ok. 485 cm

Te auta to klasa wyżej w rodzinnych samochodach niż opisywane powyżej. Najkrócej podsumujemy je tak: bardzo drogie (choć trzeba przyznać, że najtańsze wersje są dobrze wyposażone i pewnie dodatkowych wydatków da się uniknąć), miejsca w trzecim rzędzie i bagażniku więcej (szczególnie spodobał nam się VW Sharan), ale szału wciąż nie ma. A za taką ceną to mógłby być.

Tu test Espace'a, choć trzeba przypomnieć, że testujący ma 2 metry wzrostu:




Skoda Kodiaq
cena: od 97 100 zł
długość: 470 cm

Kodiaq to nowy, duży SUV (czyli taka trochę terenówka) Skody. Z marką Skoda mamy bardzo dobre doświadczenia, bo przez 5 lat za auto rodzinne służyła nam Skoda Roomster. Solidna, podstawowa wersja z benzynowym silnikiem wolnossącym 1.4 nie sprawiała nam żadnych problemów. Dość powiedzieć, że przez 5 lat nie przepaliła się ani jedna żarówka. Niestety, to bardzo praktyczne auto mieściło tylko 5 osób.

Kodiaq oferuje wyraźnie więcej przestrzeni niż opisywane wcześniej auta klasy Scenica czy Zafiry, ale jeśli chodzi o 3. rząd to wciąż nie ma przełomu: siedzimy z kolanami w górze, a podłoga bagażnika jest na wysokości siedziska (dlaczego jest to kłopot, pisaliśmy powyżej). Stosunkowo dobrze wygląda bagażnik przy rozłożonych 7 siedzeniach: 270 litrów foremnej przestrzeni.





Szczegóły szczegółami, ale cena zbliżająca się do 100 tys. zł dla wielu będzie główną barierą.


Fiat Doblo, Peugeot Partner Tepee
cena: od 62 850 zł (Fiat), od 87 700 zł (Peugeot)
długość: 441 cm (Fiat), 438 (Peugeot)

To auta z tej samej klasy co popularny Renault Kangoo: mogące służyć zarówno firmie, jak i rodzinie. Ze względu na ich kształt nie musimy obawiać się o przestrzeń nad głową w tylnych rzędach, a to w rodzinnych autach duża zaleta. Podobnie jak odsuwane tylne drzwi, które doceni każdy rodzic parkujący na ciasnych, miejskich parkingach.

Fiat Doblo[zdjęcie: Fiat Doblo]

Zarówno Peugeot jak i Fiat oferują wersje 7-osobowe w zwykłej długości nadwozia, inaczej niż np. VW czy Ford, o których piszemy poniżej. W przypadku Fiata jest to o tyle niezrozumiałe, że wersja dłuższa jest dostępna na rynku, ale tylko jako 5-osobowa.

No cóż, musimy się przyznać, że tych aut nie oglądaliśmy na żywo. Na podstawie zdjęć doszliśmy do wniosku, że w przypadku 7 siedzeń przestrzeń bagażowa praktycznie nie istnieje, co dla nas jest kłopotem. Zresztą nawet optymistyczne zwykle dane fabryczne mówią w przypadku Peugeota o zaledwie 72-100 litrach. Warto natomiast zaznaczyć, że fotele 6 i 7 można niezależnie wyciągać (jeśli to planujemy, to warto pomyśleć czy mamy je gdzie trzymać) i w związku z tym przy 6 fotelach podłoga bagażnika jest niżej niż siedzisko. Wszystko to bardzo dobrze widać w poniższym teście.




Ford Grand Tourneo Connect, Volkswagen Caddy Maxi
ceny: od 77 121 zł (Ford), od 84 895 zł (VW)
długość: 482 cm (Ford), 488 cm (VW)

Ford Grand Tourneo Connect[zdjęcie: Ford Grand Tourneo Connect]

To auta tej samej klasy co powyższy Fiat czy Peugeot, ale w wydłużonych wersjach nadwozia. Tutaj przestrzeni jest już dużo więcej. Przy 7 osobach VW oferuje bardzo sensowny bagażnik, trochę przestrzeni jest też w Fordzie, chociaż jego projektanci bardzo dużo miejsca poświęcili na drugi rząd (mnóstwo przestrzeni na nogi). My wolelibyśmy większy bagażnik. Warto jednak zaznaczyć, że fotele w Fordzie w 3. rzędzie są przesuwane, co umożliwia dostosowanie miejsca na nogi kosztem przestrzeni bagażowej (lub odwrotnie).

Ford Grand Tourneo Connect - siedzenia w trzecim rzędzie[zdjęcie: Ford Grand Tourneo Connect - trzeci rząd siedzeń]

Przy 6 osobach w Fordzie bagażnik jest niemal na wysokości siedziska, czego jak wiadomo nie lubimy, natomiast VW nie ma osobno składanych siedzeń w 3. rzędzie, więc mamy wersją 5-osobową albo 7-osobową.



Podsumowując trzeba stwierdzić, że oba auta, a szczególnie Volkswagen, zaczynają wyglądać na praktyczne samochody dla dużej rodziny.

Jakie są wady? Volkswagen ma prawie 490 cm, a to już trochę dużo i manewrowanie takim autem na ciasnych parkingach może być utrudnione. Druga sprawa to ceny - podane powyżej kwoty to najtańsze wersje, których wyposażenie może być niewystarczające. W przypadku Forda trzeba dodatkowo dopłacić np. za: przygotowanie do montażu radia i 4 głośniki (nie wspominając o samym radiu), klimatyzację manualną (nie wspominając o klimatyzacji tylnej), czujniki parkowania czy nawet "Oświetlenie w kabinie – lampka w podsufitce oraz 2 lampki do czytania" co jak przypuszczamy jest oświetleniem tylnej części kabiny. Z kolei najtańszy VW nie ma w standardzie m.in. klimatyzacji, czujników parkowania, ma co prawda radio, ale głośniki są tylko z przodu. Te wszystkie rzeczy w przypadku rodzinnego, 7-osobowego i długiego auta wydają się naprawdę ważne, cena zatem szybko wzrośnie.




Toyota Proace Verso, Peugeot Expert Kombi/Traveller, Citroen Jumpy Combi/Spacetourer
cena: od ok. 110 tys. zł
długość: do wyboru 461, 496 lub 531 cm
szerokość: 192 cm
wysokość: 191 cm

Mały bus produkowany przez trzy marki. Do wyboru są trzy długości nadwozia (461 / 496 / 531 cm). Warto przy tym przypomnieć, że standardowe wymiary miejsca parkingowego (określone w przepisach jako minimalne) to 5 m długości i 2,3 m szerokości. Koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na wysokość wynoszącą 191 cm, bo z naszych obserwacji wynika, że na parkingach wielopoziomowych najczęściej jest ograniczenie do 2 metrów (czyli ok), ale wcale nierzadko spotykamy też 1,9 m (czyli o centymetr za mało - nie wjedziemy).

Citroen Spacetourer[zdjęcie: Citroen Spacetourer - małe busy mogą być dobrym rozwiązaniem dla dużej rodziny]

Największa zaleta busów to duże nadwozie. Wszystkie fotele to prawdziwe miejsca, a nie siedzonko w bagażniku z kolanami w zębach, a tych miejsc jest 8 lub nawet 9 (wszystkie wyżej opisywane auta miały 7 miejsc).

Opisywany model daje ogromne możliwości konfiguracji. Możemy wybierać długość nadwozia, ale także układ foteli w środku (2 lub 3 miejsca z przodu, 3-ci rząd), przy czym 9 miejsc jest dostępne nawet w najkrótszej wersji. Tu już zatem każdy musi się zastanowić i dobrać sobie nadwozie oraz wnętrze do swoich potrzeb.

Z naszej strony dwie uwagi.

Zastanawialiśmy się nad trzema siedzeniami z przodu, ale nie uznaliśmy tego rozwiązania za wygodne dla rodziny. Siedzące obok dziecko mogłoby za łatwo potknąć kierującego tatę, wiercić się, przeszkadzać, a z kolei miejsce to dla mamy jest zbyt daleko od całości trzódki. Czyli raczej nie na każdy dzień, nie na długie podróże, ale awaryjnie to na pewno ciekawe rozwiązanie.

Druga sprawa to trzeci rząd, który w najkrótszej wersji nadwozia (461 cm) jest niedzielony (nie da się złożyć jednego fotela, tylko od razu całość). To znacznie ogranicza praktyczność tej wersji w przypadku rodziny 6-osobowej.

Tak naprawdę to już jednak szczegóły, nad którymi każda rodzina musi się sama zastanowić. Z pewnością jednak ten model posłuży dobrze jako praktyczne auto dla dużej rodziny.

Citroen Spacetourer - trzy rzędy foteli w środku[zdjęcie: Citroen Spacetourer - duża przestrzeń w środku]

Gdzie jest kłopot? To przede wszystkim cena. Toyota zaczyna się od 118 900 zł. Citroen i Peugeot w wersjach rodzinnych Spacetourer i Traveller to wydatek od 133 500 zł. Citroen i Peugeot mają jednak w swojej ofercie wersje użytkowe Jumpy Combi i Expert Combi, których ceny wprawdzie zaczynają się od 102 500 zł, ale nie znajdziemy w standardzie np. trzech rzędów siedzeń, drugich drzwi przesuwnych, klimatyzacji (a to nie jest zwykłe auto osobowe, w którym łatwo otworzymy wszystkie okna) czy radia. Zdarzało nam się jednak widzieć sensownie wyposażone wersje oferowane przed dealerów w Internecie w cenie wyraźnie poniżej 100 tys. zł. Może więc warto się potargować, poczekać na wyprzedaż rocznika itp.

Tak jak w przypadku innych busów w ofercie jest tylko silnik Diesla. Ze względu na obecność filtra cząstek stałych może to oznaczać kłopoty dla osób rzadko jeżdżących w warunkach pozamiejskich - więcej na ten temat.


Duże busy typu Renault Trafic czy VW Transporter
cena: od ok. 100 tys. zł
długość: ok. 5 m
szerokość (Renault): 196 cm, z lusterkami 228 cm
wysokość (Renault/Opel): 197,1 cm

Inne auta tej klasy (często to te same konstrukcje) to m.in. Fiat Talento, Opel Vivaro, Ford Tourneo Custom czy Mercedes Vito.

Takie auta w środku z pewnością spełnią oczekiwania dużej rodziny. Przestronne, pełnowymiarowe fotele, a także perspektywiczna liczba miejsc, bo mogą one pomieścić nawet 8-9 osób. Trudno się tu czegoś przyczepić.

Fiat Talento - bus z zewnątrz w trakcie jazdy[zdjęcie: Fiat Talento - duże busy spełnią na pewno wszystkie potrzeby wielodzietnej rodziny, ale czy są odpowiednie do codziennej jazdy po mieście?]

Wbrew pozorom atrakcyjne mogą być również ceny. Bez trudu można znaleźć w Internecie oferty sprzedaży nowych samochodów (np. Renault Trafic) w cenach nieprzekraczających 100 tys. zł. To oczywiście bardzo dużo pieniędzy, ale za nie otrzymujemy auto, które spełni wszystkie nasze potrzeby, a także powinno posłużyć wiele lat. Niewiele się chyba pomylimy zakładając, że auta robione dla firm (a te busy takie są) są projektowane na większe przebiegi niż zwykłe osobówki. To może oznaczać niższe wydatki w perspektywie długiej eksploatacji.

Problemem jest jeśli jest to dla nas jedyne auto w rodzinie, którym chcemy także wciskać się na ciasne, wielopoziomowe parkingi i dojeżdżać codziennie do pracy. Ich wymiary (z lusterkami) są niemal identyczne jak przepisowe wymiary miejsca parkingowego (minimalne, choć w praktyce chyba najpopularniejsze), a czasem nawet większe, bo niektóre z tych busów mają nieco więcej niż 500 cm. Problemem jest także wysokość (np. w przypadku Renault/Opla 197,1 cm): od razu odpada nam część parkingów wielopoziomych z ograniczeniem do 1,9 metra (spotykaliśmy takie regularnie), a pytanie czy wciśniemy się na takie z ograniczeniem do 2 metrów mając tylko 29 mm zapasu (co z antenką?) - no a z naszych obserwacji wynika, że 2 m to najczęstsze ograniczenie.

Kolejne ograniczenie to dostępność jedynie silnika Diesel, a te mają filtr cząstek stałych, który może być kłopotliwy dla osób rzadko jeżdżących w warunkach pozamiejskich - więcej na ten temat.


Nissan NV200 Evalia
cena: 89 400 zł
długość: 440 cm
wysokość: 186,5 cm

Ten "bus pomnożony razy 0,7" (jak to określił nasz znajomy matematyk) podbił nasze pragmatycznie nastawione serca. Niewielki na zewnątrz, ale spełniający wszystkie potrzeby w środku. Cena na tle konkurencji wypada atrakcyjnie (warto też zapytać o rabat). W podstawowej wersji mamy wszystko co potrzebne, a nawet trochę więcej, zatem dodatkowe wydatki nie są konieczne. Auto - jak wszystkie busy - jest stworzone raczej dla firm, więc spodziewamy się większej trwałości, co zresztą może potwierdzać aż 5 lat fabrycznej gwarancji.

Nissan Evalia - z boku[zdjęcie: Nissan Evalia - w tych niewielkich wymiarach kryje się niezwykle praktyczne wnętrze (biała folia pod drzwiami to zabezpieczenie fabryczne na czas transportu)]

Evalia to rodzinna wersja NV200, która ma nieco bardziej przyjazne wyposażenie od tych firmowych, np. uchwyty na kubki czy obicia drzwi. Szczegóły można znaleźć w cennikach, w każdym razie rodziny powinny patrzeć na wersję Evalia, a nie NV200 Combi.

Nissan Evalia - bagażnik i 3. rząd[zdjęcie: Nissan Evalia - siedzenia w 3. rzędzie to zwykłe fotele. Przy 6 osobach na podłodze pozostaje spora przestrzeń bagażowa]

Miejsca w trzecim rzędzie to pełnowymiarowe siedzenia. To nie malutkie foteliki zagubione gdzieś przy samej szybie w bagażniku. Przestrzeń na nogi nie jest wielka, ale wystarczająca dla dorosłej osoby. Dla dzieci miejsca - nawet w fotelikach - w zupełności wystarczy.

Bagażnik przy 6 osobach wygląda bardzo dobrze. Na podłodze obok siedzenia nr 6 jesteśmy w stanie bez problemu położyć np. wózek. I - co ważne - nie będzie on na wysokości głowy czy brzucha pasażera. To zasługa m.in. sprytnie składanych foteli - nie w podłogę, a do bocznej ścianki.

Nissan Evalia - 90-litrowy plecak w bagażniku pozostawia wciąż dużo wolnej przestrzeni[zdjęcie: Nissan Evalia - bagażnik przy 7 osobach. 90-litrowy plecak pokazuje, że jest tu stosunkowo dużo przestrzeni do wykorzystania.]

Jednocześnie przy tak przestronnym wnętrzu Evalia nie sprawia żadnych problemów podczas manewrowania na ciasnych parkingach, a znakomicie ułatwia je obecna już w podstawowej wersji kamera cofania. Nie ma także znanego z innych busów problemu z wysokością: przy 186,5 cm mieścimy się na parkingi wielopoziomowe (ograniczenia do 190-200 cm).

Wspomnimy jeszcze o kilku drobnych rzeczach ułatwiających rodzinne podróże: dobre nagłośnienie z tyłu, rozkładane stoliki w drugim rzędzie, dodatkowe gniazdo zapalniczki w drugim rzędzie, lampki w podsufitce dla każdego rzędu siedzeń, przesuwne drzwi, osobna klimatyzacja w trzecim rzędzie, zestaw głośnomówiący Bluetooth ze sterowaniem z kierownicy, wygodnie sterowane radio z USB, a także bardzo oszczędny silnik.

Jakie wady? Pierwsza to jedynie 3 gwiazdki w testach Euro NCAP. Pewnym pocieszeniem jest duża masa własna (ok. 1400 kg) oraz stosunkowo dobra ochrona dzieci (81%). Druga wada to kanapa w drugim rzędzie - mogłaby być odrobinę szersza i z trzema zaczepami ISOFIX (są tylko dwa). Trzecia wada to małe okienka w drugim rzędzie - to cena jaką płacimy za możliwość ich rozsuwania.

Nissan Evalia - z przodu[zdjęcie: Nissan Evalia - bardzo praktyczne auto dla rodziny]

Evalia tak jak i inne busy nie ma już w ofercie silnika benzynowego, jest tylko Diesel, więc przed zakupem trzeba się zastanowić - ze względu na filtr cząstek stałych - czy będziemy od czasu do czasu jeździć dłuższą chwilę z prędkością powyżej 60 km/h - więcej na ten temat.

Nie będziemy ukrywać, że to właśnie Nissan NV200 Evalia najbardziej przypadł nam do gustu jako pojemne i praktyczne auto dla dużej rodziny w konkurencyjnej cenie.


Podsumowanie

Jeden ze sprzedawców rozmowę na temat auta rodzinnego zaczął z nami od czujniku deszczu. Przez chwilę czuliśmy się jak przysłowiowi Indianie, którym sprzedają błyskotki. Inny z kolei twierdził, że najtańszą wersją dobrze wyposażonego SUV-a za 100 tys. zł "nie da się jeździć". Trzeba dołożyć wyposażenie dodatkowe za co najmniej 20 tys. zł.

Przy zakupie na pewno trzeba zachować zimną krew i nie dać się omamić sprzedawcom, a także hamować swoje emocje. Warto w rodzinnym gronie zastanowić się czego naprawdę od auta oczekujemy, gdyż wszystkie prezentowane wyżej auta mają swoje wady i zalety. Trzeba je po prostu dopasować do swoich potrzeb. Tylko tyle i aż tyle. Mamy nadzieję, że nasz artykuł odrobinę w tym pomoże.

Komentarze - forum

karol (16-12-2017, 19:40)

ok a czemu nie ma tutaj peugeota 2008? SUV nawet spory i na prawdę pojemny. ja jestem z niego bardzo zadowolony co do wyjazdów rodzinnych czy po prostu zwykłego przemieszczania się po mieście.

bajt (23-12-2017, 22:04)

U mnie na osiedlu sie ostatnio 7 osobowy rodius pojawił. Pierwszy raz widziałem taki model ale jak na minivana dosyć zgrabny, sąsiad mówi że udało mu sie zniżke na karte dużej rodziny na niego wyrwać

psur.pl (24-12-2017, 7:58)

@karol Dzięki za podzielenie się wrażeniami. @bajt SsangYong Rodius w cenniku zaczyna się od 119 tys. zł, a długość to ponad 510 cm. Także cena i długość jak dużego busa typu Renault Traffic.

Kacper (01-01-2018, 12:49)

Dlaczego w teście nie wzięto pod uwagę Voyagera? Wielkością wnętrza bije wszystkich do tego wyposażenie i komfort dla pasażerów jest na wyższym poziomie. Cena też nie jest wygorowana.

psur.pl (27-01-2018, 9:09)

@Kacper W tym teście opisaliśmy auta, która da się kupić w Polsce jako nowe, a Chrysler Voyager do nich nie należy.

Adam (13-03-2018, 23:04)

A fiat freemont? Co prawda skończyła się produkcją nowych ale raptem w zeszłym roku

Pedro (19-03-2018, 11:40)

Myślę że trzeba wziąć pod uwagę również Peugot 5008 z wersją 7 osobową. Ostatnio bardzo się rozglądam za tym autkiem. Obecnie jeżdżę Hondą FRV 6 osobowa z 3 siedzeniami z przodu, jestem bardzo zadowolony, ale nowego już nie ma na rynku.

Grzegorz (21-03-2018, 12:31)

A czemu nie znalazły się na liście marki Premium? Np moim zdaniem najwygodniejszy i najlepiej wykonany samochód 7 osobowy czyli Mercedes GL/ GLS? Nigdzie w artykule nie ma informacji o tym, że nie uwzględniamy samochodów segmentu Premium.

Olek (15-04-2018, 11:37)

Tylko audi RS6 jedyne fajne rodzinne autko sam mam takie 2 ??

Rychu (29-04-2018, 17:39)

Super artykul. Mam c4 grand Picasso kupowane za czasów 5 osobowej rodziny, teraz jest nas 6 i niebawem zmieniam auto. Nv200 nie istniał do tej pory w mojej świadomości. Teraz to się zmieniło.

Radek (03-05-2018, 17:27)

Pierwsze zdanie jakie mi rozśmieszyło. Nie patrzymy na wygląd bo zasadniczo siedzi się w środku. Kto to pisał ? W życiu nie wydam złotówki na samochód który mi się nie podoba. Mazda cx9 od rocznika 2015 w górę nie dostępna w Europie pokazuje, ze suv 7osobowy noże być ładny. Nie interesują mnie samochody użytkowe z dodatkowym rzędem siedzeń.

Jarek (06-05-2018, 2:27)

Mam stosunkowo młoda 6 osobową rodzinę i świetnie się mieścimy w C4 Grand Picasso. Co zabawne wygląd również dla mnie był na ostatnim miejscu, a wybraliśmy jedno z ciekawszych aut pod tym względem. Nasza mocno doposażona wersja More Life, kosztowała około 92tyś zamiast katalogowych 99. Rzeczywiście siedzenie w ostatnim rzędzie nie jest pełnowymiarowe, jednak dla dziecka do 160cm będzie wygodne. Do 180cm da się jeździć. Bagaże na złożonym siedzeniu są wysoko, jednak nie jest to dla nas problemem. Dużo miejsca jest pod nogami w 2 rzędzie co pozwala tam trzymać bagaże. Przy 2 małych dzieci(1,3 lat) przewozimy tam nawet dużą spacerówkę. Nie jeździmy za dużo bo mamy też drugi mniejszy samochód. Każ?y robi około 10tyś rocznie. Dlatego wzięliśmy benzynę 1.2 130KM. Super silnik dla kogoś nie potrzebującego 200 koni pod maską i robi małe przebiegi. Bardzo elastyczny i oszczędny na spokojnej trasie(około 6l/100km). W mieście niestety pije sporo (średnio 8-11 w zależności od długości trasy i korków), ale to chyba nie więcej niż można by się spodziewać po dużym aucie. Najdłuższa trasa jaką zrobiliśmy w jeden dzień to było ponad 500km wieczorem i nocą i nie było żadnych problemów. Liczę że nawet gdyby przydarzyła nam się 5 pociecha, to auto wystarczy nam nawet na 10 lat - Dwójka z tyłu będzie wtedy miała 11 i 9 lub mniej lat. Na dłuższą trasę trzeba by wtedy brać bagażnik dachowy. Fajny jest nowy Peugeot 5008. Moim zdaniem dużo lepiej się prezentuje i można go lepiej wyposażyć, jednak jest też sporo droższy, a przy tym cięższy, co pogarsza osiągi. Trzeba by więc wziąć mocniejszy silnik, a to już podbija cenę w porównaniu do C4 niemalże o połowę, więc ja raczej bym się nie zdecydował. Rozważaliśmy też Kodiaqa i nowego Grand Scenica, ale one jeszcze nie były dostępne gdy kupowaliśmy. Oba jednak mają mniej miejsca w 3 rzędzie, są droższe i cięższe, więc też by ostatecznie odpadły. Sam też się zastanawiałem nad Evalią, ale to wysoki i ciężki samochód, ze słabymi silnikami. Benzyna dużo pali i bez turbo nie jest przyjemna w prowadzeniu. Cena mniej więcej podobna, ale C4 jest dużo lepiej wyposażony. Nissan ma swoje zalety, takie jak przesuwane drzwi, więcej miejsca w bagażniku, wysokie fotele z tyłu, no ale dla nas był zbyt "busowaty". Co kto woli...

psur.pl (06-05-2018, 8:28)

Panie Jarku, dziękujemy za ciekawy komentarz! Fajne autko, oby się dobrze sprawowało. Właśnie "co kto woli" to kluczowa zasada - trzeba dobrze rozpoznać temat i dobrać coś do swoich potrzeb. Pozdrawiamy!

mi (20-05-2018, 7:10)

No właśnie, gdzie jest ssangyong rodius?

jjj (24-05-2018, 15:44)

Brakuje też Mitsubishi Outlander

Procesor (03-06-2018, 12:58)

A gdzie Chevrolet Orlando ? Mam to auto ale w Polsce to chyba jest jeszcze egzotyka hehe

Marcin (16-06-2018, 0:41)

Toyota Proace Verso, Citroen Spacetourer, Peugeot Traveller w dłuższych wersjach są całkiem wygodne - prywatnie jeżdżę Proacem. W firmie jeżdżę Renault Trafic i w porównaniu do Proace jest w środku obszerniejszy (jeśli potrzebujesz aż tyle miejsca to zaleta) ale również komfort podróży jest gorszy. Proace zwyczajnie się lepiej prowadzi i jest lepiej wyciszony. Dodatkowo Trafic jest oferowany z jednym silnikiem, tak... mówimy o 1.6 rozwijającym różne moce - do auta które praktycznie z kierowcą i paliwem waży 2 tony, to lekka przesada.

Marcin (17-09-2018, 21:00)

Evalia - zachęcony komentarzem postanowiłem obejrzeć tego nissana. I po krótkich oględzinach wiedziałem, ze go nie kupię. Szerokość siedzeń w deugim rzędzie wystarcza na jakieś 2,5 dorosłego. A fotleiki wcale nie są węższe niż dorosły. Z przodu i w ostatnim rzędzie jest znacznie wygodniej, ale dla 7-mio osobowej rodziny to ograniczeni nie do przeskoczenia.

psur.pl (18-09-2018, 6:46)

@Marcin Tak jest z tą kanapą i piszemy o w tym wadach w artykule powyżej - że kanapa w drugim rzędzie jest nieco za wąska. Jeśli jednak nie potrzebujemy tam wozić 3 fotelików (my np. w drugim rzędzie jeździmy teraz w konfiguracji 2 foteliki w tym 1 z ISOFIX + dorosły bądź dziecko, które wyrosło już z fotelika) to da się spokojnie z tą wadą żyć. Tak jak tu wiele razy pisaliśmy: każde auto ma swoje wady i zalety, trzeba je po prostu dobrać do swoich potrzeb.

Andrzej (29-10-2018, 7:41)

Artykuł szczegółowo przeczytałem z trzy razy, bardzo konkretny i pomocny. Mam dokładnie takie same przemyślenia co autor, po swoich wizytach w salonach. Poświęciliśmy z żoną i dziećmi na jazdy testowe dwa miesiące, niektórymi modelami jeździliśmy po dwa-trzy razy, aby po pierwszej euforii móc po kilku dniach spojrzeć realnie. Byliśmy bardzo zawiedzeni szczególnie Citroenem C4 Grand Picasso. Zależało nam przede wszystkim na bezpieczeństwie osób w trzecim rzędzie (aby zagłówek fotela nie był na tylnej szybie) i na w miarę pojemnym bagażniku. Przy założeniu, że auto ma być nowe, zdecydowaliśmy się na Forda Grand Tourneo Connect model po faceliftingu w 2018, ma on drzwi przesuwane co ułatwia wsiadanie do tyłu i przesuwane fotele w trzecim rzędzie co pozwala dostosować pojemność bagażnika kosztem miejsca na nogi. Oczywiście wiem, że i ten samochód ma swoje zalety i wady.

psur.pl (29-10-2018, 9:12)

Panie Andrzeju, cieszymy się, że artykuł był pomocny. Gratulujemy zakupu i życzymy dużo radości z jazdy :)

Jan (18-11-2018, 15:51)

Bardzo szkoda, że brakuje w Europie vanow jak amerykańskie voyagery, czy japońskie odyssey albo sienna. Rozsuwane drzwi (do tego elektrycznie) i układ 2+2+3 są fantastyczne. Do trzeciego rzędu można wsiąść nawet bez składania drugiego rzędu dzięki "korytarzowi" niczym w autobusie. Starsze dzieciaki same wchodzą do tyłu i zapinaja pasy, mniejsze na fotelikach z przodu mogą być łatwo obslużone przez rodziców, nawet na stosunkowo wąskim miejscu dzięki rozsuwanym drzwiom. Przez chwilę w Europie była Lancia Voyager, co pozwalało na zakup bez uciazliwej procedury importu i dostosowania świateł. Żałuję, że już jej nie ma, bo za chwilę będę myślał o nowszym.

dokladnis (25-11-2018, 1:12)

a kia sorento?? Suv 7 miejscowy. Duzo miejsca na nogi i kufer też niczego sobie.

Michal (26-11-2018, 8:59)

Świetny artykuł jest choć nadal nie wiem co kupić ;) opinie o Nissanie Evalii są bezlitosne. Podoba mi się osobowy charakter hondy frv a traffic eydaje zbyt duży na co dzień i szukam czegoś pomiedzy

Mirek (01-12-2018, 16:20)

Ja mam scudo panorama. Rodzina 8 osob. Jest ok. Komfort wnetrza sredni. Przyczepnosc na drodze srednia. Moc silnika 163km ok. Nawet troche za duzo tych koni. Poprzednio peugeot 807. Auto super. W porownaniu do scuda mniejsza przestrzeń wewnatrz. Dosc drogi tez w utrzymaniu.Poza tym same plusy. Kolejny bedzie odyssey lub sienna. Warunek podstawowy dla mnie to drzwi automatyczne i oczywiscie 8 miejsc

Bart (12-12-2018, 9:53)

Dzięki za materiał :)







Więcej w naszym serwisie

Zobacz też

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 9844285