Polityka Prywatności: nie gromadzimy indywidualnych danych osobowych, korzystamy z plików cookie. Zobacz więcej | OK, ukryj komunikat
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Kraków w jeden dzień (plan wycieczki)

Kraków w jeden dzień (plan wycieczki)

Czy da się zwiedzić Kraków w jeden dzień? Nie, ale na pewno można zobaczyć kilka ciekawych i ważnych miejsc.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 21-06-2018, 7:02 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Ogromne bogactwo zabytków, historii i atrakcji Krakowa dobrze pokazują położone obok siebie kościoły przy ul. Grodzkiej: św. Piotra i Pawła - czyli piękny barok z grobem ks. Piotra Skargi w środku - oraz św. Andrzeja - czyli romańska świątynia z XI wieku. Tak cenne zabytki, z których każdy mógłby uczynić sławnym jakieś miasteczko, stoją po prostu obok siebie, sąsiadując ze sobą płotem. Zatem trudno nawet powiedzieć, że w Krakowie wyjątkowe zabytki są co przysłowiowe sto metrów, bo to i tak będzie za mało.

Czy w takim razie ma sens przyjeżdżać do Krakowa na jeden dzień? Oczywiście! Trzeba tylko z góry założyć, że nie chcemy zobaczyć wszystkiego, nie chcemy wejść do każdego muzeum, którego nie powinno się ominąć, nie chcemy nawet zatrzymać się przy każdej interesującej atrakcji. Skupiamy się po prostu na kilku wybranych wcześniej punktach i jednocześnie dajemy sobie czas, aby mieć trochę swobody, posiedzieć, przejść się w jakieś niezaplanowane miejsce, popatrzeć na ulicznych artystów.
Uliczka zabudowana z dwóch stron kamieniczkami, na niej dorożka - nastrój dawnych wieków[zdjęcie: Ruszamy na wycieczkę po Krakowie! Przed nami wiele zabytkowych uliczek, takich jak ta na zdjęciu.]

Propozycja wycieczki jednodniowej

Nasza propozycja to:

1) Przejście Traktem Królewskim
Spacer najważniejszą częścią Krakowa: od Barbakanu, przez Rynek z Kościołem Mariackim i Sukiennicami, aż po Wawel.

a także muzea - znaczące, ale niewielkie i łatwo dostępne (brak limitów wejść itp.):

2) Krypty w Katedrze Wawelskiej
Tutaj pochowani są królowie i zasłużeni Polacy (np. Jan III Sobieski czy Tadeusz Kościuszko).

3) Muzeum Katedralne (im. JP2 - Skarbiec)
Cztery niezbyt wielkie sale mieszczą niezwykłe pamiątki, przede wszystkim Włócznię św. Maurycego - dar, który otrzymał Bolesław Chrobry od Cesarza Niemieckiego na Zjeździe Gnieźnieńskim w 1000 roku.

Trzy wspomnienia z historii Krakowa

Historia Krakowa to zdecydowanie zbyt dużo jak na ten artykuł, nawet jeśli chcielibyśmy tylko ją streścić. Jesteśmy jednak wyznawcami zasady "widzę to, co wiem", więc zachęcamy do krótkiego zapoznania się z trzema charakterystycznym wydarzeniami z historii Krakowa i Polski.

Wspomnienie I - św. Stanisław
Jak wiemy św. Stanisław ze Szczepanowa - biskup krakowski - zginął od ciosów Bolesława Śmiałego, gdy upominał się o moralność w działaniach króla. Jego porąbane ciało miało się cudownie zrosnąć, a przypominano sobie o tym w czasach rozbicia dzielnicowego, gdy w 1253 roku Stanisław został kanonizowany - tak samo miała z powrotem połączyć się i Polska. Wkrótce się to stało, a od czasów Władysława Łokietka każdy król w przeddzień koronacji odbywał pokutną pielgrzymkę z Wawelu na Skałkę - do miejsca męczeństwa św. Stanisława.

Wspomnienie II - Potęga Jagiellonów
Patrząc na zabytki Krakowa z wieków XV, XVI czy XVII patrzymy na potęgę Rzeczypospolitej. To czasy największej świetności Polski połączonej w jedno państwo razem z Litwą i Rusią, które to państwo było europejskim mocarstwem. Ówczesna stolica - Kraków - była wyrazem tej wspaniałości (gwoli ścisłości: Kraków był stolicą mniej więcej do końca XVI wieku).
Wysokie mury, nad nimi budynki[zdjęcie: Mury Wawelu]

Wspomnienie III - Zabór austriacki
W czasie rozbiorów Kraków znalazł się w zaborze austriackim. W porównaniu z pruskim czy rosyjskim panowała tutaj stosunkowo duża wolność dla Polaków, szczególnie w drugiej połowie XIX wieku. Przykładem może być działalność Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w latach 1870-74 został repolonizowany. To powodowało, że Kraków był jednym z kluczowych miejsc dla podtrzymania ducha polskości - niszczonego przez najeźdźców ze wschodu i zachodu.

Opis trasy wycieczki jednodniowej

Zaczynamy pod Barbakanem - ul. Basztowa. Zaparkować najłatwiej będzie na płatnym, ale wygodnym parkingu w Galerii Krakowskiej - to ledwie 500 metrów od Barbakanu.

Barbakan to pozostałość średniowiecznych fortyfikacji Krakowa. Został zbudowany pod koniec XV wieku, gdy spodziewano się najazdu tatarskiego i chciano zabezpieczyć miasto. Do najazdu na szczęście nie doszło.
Okrągła, ufortyfikowana budowla z cegły[zdjęcie: Słynny Barbakan - tego rodzaju fortyfikacje miały bronić Kraków przed szturmem]

Barbakan położony jest w parku - to otaczające Stare Miasto Planty. W XIX wieku zlikwidowano miejskie fortyfikacje i właśnie na ich miejscu utworzono park.

Drogę do Starego Miasta otwiera nam Brama Floriańska - jedyna pozostałość średniowiecznych murów. Jak już przez nią przejdziemy, to warto obejrzeć się za siebie i spojrzeć na umieszczoną na niej figurę św. Floriana - od tego patrona pochodzi nazwa bramy.
Wysoka baszta z białego kamienia, na szczycie z czerwonej cegły. Obok drzewa (niższe)[zdjęcie: Wystająca ponad drzewa Plant Baszta Floriańska z dumnym orłem]

Dalej idziemy prosto ul. Floriańską. Zaprowadzi nas ona prosto do Rynku. Od tego miejsca aż do Wawelu można się natknąć co chwila na różnych ulicznych artystów i dziwaków.

Rynek Główny to serce Krakowa. Warto wiedzieć, że zanim go wytyczono (w 1257 roku!) to stały już przy nim różne budowle, np. Kościół Mariacki czy św. Wojciecha, a zatem architekci musieli jakoś wkomponować istniejące budowle w projekt Rynku. Jak widzimy udało im się to dość dobrze, skoro po niemal ośmiuset latach Rynek wciąż zachowuje swój kształt.

Co na Rynku? Wychodząc z ul. Floriańskiej natknęliśmy się prosto na Kościół Mariacki. To z jego wieży co godzinę odzywa się w Krakowie hejnał, czyli pamiątka po trębaczu, który w czasie XIII-wiecznych najazdów tatarskich miał długo i wytrwale ostrzegać mieszkańców miasta przed najeźdźcami. Tak długo, aż strzała przeszyła mu gardło i stąd właśnie urwany koniec tej znanej melodii. O godzinie 12:00 hejnał jest transmitowany na całą Polskę przez Program 1 Polskiego Radia.
Dwie wieże kościoła na tle niebieskiego nieba[zdjęcie: Kościół Mariacki przy Rynku w Krakowie]

Sam Kościół Mariacki był po prostu kościołem miejskim (farą), ufundowanym przez mieszczan, a nie Katedrą, czyli kościołem związanym z biskupem. Potęga tego typu świątyń - np. Bazyliki Mariackiej w Gdańsku czy kościoła św. Elżbiety przy wrocławskim rynku - świadczyła o bogactwie mieszczan. Nie możemy się więc dziwić, że w Krakowie jest to wyjątkowo okazała budowla z bogatym wyposażeniem.

Co jeszcze zobaczymy na Rynku? Słynne Sukiennice (biały budynek z arkadami), czyli dawną galerię handlową. Zresztą Rynek był przecież przede wszystkim miejscem handlu, a rodzaj tego handlu odzwierciedlał sytuację w Polsce. W czasach prosperity handlowano tu m.in. wyszukanymi materiałami z obcych krajów, a w latach biedniejszych zastępowały je np. jaja od podkrakowskich kur.

Co ciekawe nie znajdziemy na krakowskim Rynku Ratusza. Ten średniowieczny groził zawaleniem i w XIX wieku go rozebrano. Pozostała po nim tylko samotna wieża.
Arkadowy, biały budynek Sukiennic obok samotna wieża[zdjęcie: Krakowski Rynek - Sukiennice oraz Wieża Ratuszowa. Kiedyś znajomi skutecznie nabrali koleżankę, że ta wieża to dawna latarnia morska, bo w Krakowie było morze]

Z Rynku udajemy się w kierunku Wzgórza Wawelskiego ulicą Grodzką. Przy niej stoją wspomniane na samym początku tego artykułu kościoły świętego Andrzeja oraz świętych Piotra i Pawła. A dojdziemy nią do Wawelu.

Wzgórze Wawelskie to właściwie dwa bardzo ważne miejsca. Po pierwsze to siedziba Królów Polski w czasie największego rozkwitu naszej ojczyzny. Po drugie to Katedra Wawelska, świątynia biskupów krakowskich - postaci tak ważnych dla naszej historii jak św. Stanisław czy kard. Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II.

Na Wawelu są dwa rodzaje muzeów i dwie osobne kasy: jedne związane z Zamkiem Królewskim (państwowe), drugie związane z Katedrą (kościelne). Oba oferują kilka muzeów i wystaw, oba mają też ograniczenia. To pierwsze ma na każdą wystawę dzienny limit biletów, jeśli więc przyjdziemy np. po południu w weekend to możemy już nie dostać biletów na najpopularniejsze wystawy (co się nam przytrafiło, gdy chcieliśmy zwiedzić Skarbiec Koronny i Zbrojownię). Jest jednak możliwość wcześniejszej rezerwacji biletów (szczegóły na stronie wawel.krakow.pl). Z kolei ograniczenia "kościelnych" muzeów to brak możliwości zwiedzania Skarbca Katedralnego w niedziele i święta, a samą Katedrę można w ten dzień zwiedzać dopiero od 12:30 (szczegóły na stronie www.katedra-wawelska.pl).

Co zatem warto wybrać z bogatej listy wystaw, z których każda wydaje się taka, że nie można jej pominąć, a my mamy tylko kilka godzin do dyspozycji?

Na pewno nie sposób nie zobaczyć Katedry Wawelskiej (wejście darmowe), a skoro tak, to warto też kupić bilet do Krypty Katedralnej, gdzie pochowani są liczni Królowie Polski, a także zasłużone osoby, np. Stefan Batory, Jan III Sobieski, Tadeusz Kościuszko czy Józef Piłsudski. Tutaj znajduje się też grób prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką. Zwiedzanie grobowców nie zajmie nam więcej nad pół godziny.

Sama Katedra to miejsce, w którym była koronowana większość polskich królów. Położony w jej centrum Ołtarz św. Stanisława zwany jest Ołtarzem Ojczyzny - tu dziękowano Bogu za zwycięstwa i u jego stóp składano chorągwie krzyżackie spod Grunwaldu czy tureckie spod Wiednia. W Katedrze (nie w podziemiach) pochowani są m.in. Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło i jego żona - św. Jadwiga. Katedra jest w końcu miejscem gdzie przez 20 lat był biskupem Karol Wojtyła.
Budynek Katedry widziany z oddali[zdjęcie: Katedra na Wawelu - czyżby najważniejsza polska świątynia?]

Drugie niezwykłe miejsce na Wawelu, które proponujemy zwiedzić to Skarbiec Katedralny albo zamkowy Skarbiec Koronny. Pierwszego z nich nie zwiedzimy w niedzielę, a do drugiego liczba biletów jest dziennie ograniczona. Najlepiej wybrać jeden z nich, a jeśli nie mamy zbyt wiele czasu, to ten pierwszy jest zdecydowanie mniejszy.

Skarbiec Katedralny im. Jana Pawła II przyciąga przede wszystkim Włócznią św. Maurycego. Ten unikalny przedmiot został ofiarowany Bolesławowi Chrobremu przez Cesarza Niemieckiego w 1000 roku, podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego. To był niezwykły moment w dziejach Polski - nasze młode państwo zostało uznane i docenione przez jedną z najważniejszych osób w ówczesnej Europie. Zamierzchłe czasy, wyjątkowe osoby, a my możemy obejrzeć to, czego dotykały ich ręce.
Wejście do murowanego budynku[zdjęcie: Skarbiec Katedralny - wielkość tego muzeum jest odwrotnie proporcjonalna do wagi eksponatów, które prezentuje]

Z kolei Skarbiec Koronny przechowuje m.in. Szczerbiec. To słynny miecz koronacyjny królów Polski, używany jeszcze przez dynastię Piastów (swoją drogą nic więcej z insygniów koronacyjnych Piastów się nie zachowało). Którzy z nich go używali? Legenda przypisuje ten miecz Bolesławowi Chrobremu, jednak nie jest to do końca pewne, dużo pewniejsze jest, że użyto go przy koronacji Władysława Łokietka.

Powrót z Wawelu najciekawiej będzie odbyć przez Smoczą Jamę (dostępna tylko ciepłą porą - od 23 kwietnia do 31 października). Trzeba na nią kupić bilety w kasie "zamkowej", chociaż przed samą jamą jest też automat biletowy. Zejście w dół wymaga podobnych umiejętności jak wejście na... latarnię morską. Identyczne okrągłe schody, ale w dół, no a potem krótkie przejście po pieczarze i znajdziemy się na nadwiślańskich bulwarach. Tu spotkamy rzeźbę smoka, który co kilka minut zieje ogniem. Nie da się wrócić smoczą jamą z powrotem na Wawel.

I tutaj kończy się nasza jednodniowa wycieczka po Krakowie.

Obwarzanki

Pierwsza wzmianka o krakowskich obwarzankach pochodzi podobno już z XIII wieku. Wpisany na listę produktów chronionych w Unii Europejskiej musi być wypiekany zgodnie z ustaloną recepturą i tylko w Krakowie lub okolicach - dla ciekawych wszelkie szczegóły na ten temat można znaleźć na stronie Ministerstwa Rolnictwa. Polecamy, gdyż jest to smaczna, a jednocześnie tania przekąska.

Z dziećmi

Całą powyższą wycieczkę odbyliśmy z półrocznym dzieckiem w spacerówce z małymi kółkami. Jakie napotkaliśmy problemy?

* Nie dało się wózkiem wejść do smoczej jamy, gdyż zejście do niej prowadzi po wąskich schodkach jak w latarni morskiej. Musieliśmy się rozdzielić: jeden rodzic z wózkiem opuścił Wawel normalnym wejściem, drugi ze starszakami przez smoczą jamę.

* Podczas zwiedzania Katedralnej Krypty zostawiliśmy wózek zaraz po wejściu do Katedry - po uzgodnieniu z obsługą. Zwiedzanie jest krótkie, więc wzięcie dzieciaka na rękę nie było problemem.

* Skarbiec Katedralny również zwiedziliśmy bez wózka, ponieważ mama akurat karmiła. Sale są tam szerokie, schody też są i też szerokie - na szczęście tylko na jedno piętro.

Bardzo wygodne okazało się parkowanie w Galerii Krakowskiej. Po pierwsze można było znaleźć miejsce, gdzie w pobliżu nikt nie parkował, więc rodzice mieli czas spokojnie się przepakować, a obok było trochę przestrzeni dla dzieci, nie zaś jedno auto przy drugim. Po drugie są tam bardzo wygodne pokoje dla matki z dzieckiem (z toaletą itp.), a obok pomysłowe miejsce do poczekania dla starszych dzieci, czyli interaktywna podłoga - dzieciaki biegają, a przed ich krokami np. uciekają wirtualne rybki w podłodze. Jest to bezpłatne, ogólnodostępne.

Całość wycieczki - ze względu na ruch, różnorodne atrakcje, a także ciekawych dla dzieci artystów ulicznych - będzie bardzo odpowiednia dla dzieci od ok. 3 lat wzwyż. Z maluchami w wieku roczek czy dwa może być trochę kłopot ze względu na napięty program. Wśród uczestników naszej wycieczki po Krakowie były dzieciaki w wieku pół roku, 4 latka oraz 8 i 10 lat - wszystkie zadowolone, rodzice też.

Podsumowanie

Krakowa w całym jego bogactwie w jeden dzień nie zwiedzimy, ale z pewnością możemy się dobrze z tym miastem zapoznać. Mamy nadzieję, że powyższy szkic wycieczki w tym Państwu pomoże, a jako że nasza strona dobrze działa także na komórkach, to zachęcamy do dodania linku do zakładek i posłużenia się tym artykułem jak przewodnikiem. Miłego zwiedzania!

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Zobacz też

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 9488636