Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Władysławowo poza sezonem

Władysławowo poza sezonem

Czy warto spędzić kilka dni nad morzem poza sezonem? Jak wówczas wygląda Władysławowo? Czy warto wybrać się tam z dziećmi zimą?

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 17-04-2011, 0:25 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Wyjazd nad morze zimą nie zagwarantuje nam długich, słonecznych dni i kąpieli w morzu. Mamy za to niepowtarzalne, zimowe krajobrazy, brak tłoku, niższe ceny i możliwość podglądnięcia codziennego życia mieszkańców nadmorskich miejscowości.

Władysławowo

Władysławowo położone jest u nasady Mierzei Helskiej, niedaleko Trójmiasta. Powstało z połączenia kilku wsi. Od dawna istniała tu Wielka Wieś, także Cetniewo, a po I wojnie światowej, gdy tereny te powróciły do Polski, tuż obok powstała osada Hallerowo. Nazwana tak na cześć gen. Hallera, którego wojska wyzwalały Kaszuby, stała się popularną i ekskluzywną miejscowością letniskową.

W 1938 wybudowano w Wielkiej Wsi nowoczesny port, który nazwano właśnie Władysławowo. Po II wojnie światowej wszystkie te miejscowości połączono pod wspólną nazwą Władysławowo i rozwijano jako duży ośrodek rybołóstwa. Dziś oczywiście dominującym czynnikiem jest turystyka.

Jak to zimą wygląda?Plaża we Władysławowie

Byliśmy we Władysławowie w bardzo mroźne i śnieżne dni. Morze zimą stanowi niezwykły widok, ale spacery plażą są utrudnione ze względu na lodowaty wiatr. W samym miasteczku otwarte są jedynie pojedyńcze bary, ale za to pod dostatkiem jest sklepów (aż 5 marketów). Brzydki widok stanowią pozamykane budy, w których latem sprzedawane są gofry, zapiekanki, pamiątki itp. W sezonie, gdy są pootwierane - nie ma problemu. Ale zimą rzędy takich zabitych dechami kiosków zdecydowanie odpychają.

W miarę dobrze odśnieżonymi chodnikami można dojść nie tylko na plażę (dużo wygodnych zejść), ale i do portu. Tam można spacerować wśród statktów, a także zobaczyć rybaków przy pracy, np. wyładowujących ryby z kutra.

Ładny widok na port jest z punktu widokowego na wieży Domu Rybaka. Ten charakterystyczny budynek, porównywany czasem do warszawskiego Pałacu Kultury, zbudowano w latach 50-tych jako hotel dla rybaków. Obecnie mieści się w nim urząd miasta. Punkt widokowy jest regularnie otwarty w sezonie, zimą trzeba się umówić telefonicznie.

Charakterystyczny jest także kościół we Władysławowie. Mała kaplica powstała w latach 30-tych ubiegłego wieku, natomiast już po wojnie dobudowano do niej duży kościół. Kościół ten jest obecnie siedzibą parafii, nawet po sezonie są tutaj odprawiane trzy msze święte w dzień powszedni.

Atrakcyjne okolice

Okolice Władysławowa (np. Mierzeja Helska, Trójmiasto) są bardzo atrakcyjne turystycznie, a do tego mają dobre połączenia kolejowe i drogowe. Poniżej kilka propozycji wycieczek, na przykładzie których widać, że ciężko się nudzić w tych okolicach, nawet zimą.

I. Wycieczka do Trójmiasta
Do Gdyni kursuje bezpośredni pociąg. Wycieczki opisaliśmy w osobnych artykułach:
* Gdynia w jeden dzień: statki, ryby i historia;
* Zwiedzanie Gdańska.

II. Wycieczka do Helu
Kursuje bezpośredni pociąg, opisana w osobnym artykule: Hel mroźną zimą.

III. Bunkry przedzielające Mierzeję Helską w okolicach Jastarni

Bunkier na plaży Fortyfikacje stworzone przed II wojną światową, których celem było zabezpieczenie Helu od strony lądu. Warto bowiem wspomnieć, że w 1939 roku Rejon Umocniony Hel bronił się przed Niemcami aż do 2 października.

Bunkry znajdują się między Kuźnicą a Jastarnią na całej szerokości mierzei. Są bardzo dobrze oznakowane i opisane, a bunkier położony na plaży stanowi osobliwy widok. Bunkry znajdują się niestety dość daleko od stacji kolejowej, ale tuż przy nich jest parking dla samochodów.

Szczegóły i więcej zdjęć w osobnym artykule poświęconym bunkrom k. Jastarni.

IV. Wycieczka samochodowa po północnych Kaszubach
Plan wycieczki - mapka(Mapka opracowana na podstawie mapy UMP-pcPL.)

Start z Władysławowa.

Swarzewo - wieś położona kilka kilometrów na południe od Władysławowa. Duży ośrodek kultu Matki Bożej Królowej Polskiego Morza. Zabytkowa figurka Matki Bożej mieści się w ładnym, małym kościele. Przy nim parking, trochę miejsca na spacer i ładny widok na Zatokę Pucką. Warto przed przyjazdem zapoznać się z pasjonującą historią tego miejsca: www.parafiaswarzewo.pl.

Puck - następny przystanek to powiatowe miasto o bogatej historii. Znajdują się tu m.in. fara z XIII wieku, regionalne muzeum, molo, plaża i niewielki port. Trochę kiepsko jest z miejscami parkingowymi w samym centrum, ponadto w pierwszej połowie 2011 roku rynek cały czas jest w remoncie.

Z Pucka kierujemy się już na zachód: przez Krokową aż do Żarnowca.

Żarnowiec - w tej wsi już w XIII wieku zamieszkali cystersi. Obecnie stoi tu duży, gotycki kościół, ale to nie z niego słynie Żarnowiec. Gdy z tej wsi pojedziemy na południe, wzdłuż wschodniego brzegu Jeziora Żarnowieckiego, trafimy na wiele niszczejących budynków. To pozostałości po niedokończonej elektrowni atomowej. Po wielu latach prac i mnóstwie wydanych pieniędzy projekt polskiej elektrowni atomowej (przez niektórych nazwany "Żarnobyl") został porzucony w 1990 roku. Obecnie teren ten stanowi widok przygnębiający - nie trzeba się specjalnie rozglądać, by zobaczyć zdewastowane budynki.

Wracając z Żarnowca skręcamy na północ w miejscowości Sulicice. Miniemy Karwię oraz Jastrzębią Górę. To najdalej na północ położone miejsce Polski. Tu zatem mamy np. najdłuższy i najkrótszy dzień w roku. W Jastrzębiej Górze znajduje się malowniczy klif, a w niedalekim Rozewiu - latarnia morska z małym muzeum (zimą na zwiedzanie trzeba umówić się telefonicznie).

Stamtąd już tylko kilka kilometrów dzieli nas od Władysławowa. Brukowana droga, którą będziemy wracać, została zbudowana ok. 1930 roku z ręcznie układanej kostki bazaltowej, sprowadzonej z Wołynia. Obecnie droga ta jest pod opieką konserwatora zabytków.

Z dziećmiZamarznięty kuter

Co tu dużo pisać - zimą nad morzem jest zimno! Małe dzieci nie ułatwiają spacerów w śniegu, a lodowaty wiatr nie pozwala zbyt długo przebywać z nimi na plaży lub w porcie. Przy odrobinie wysiłku da się jednak z dziećmi trochę pochodzić. Trzeba po prostu tak zaplanować wyjście, by po czasie spędzonym na dworze mieć okazję do ogrzania się, np. w sklepie, muzeum, kościele czy pociągu.

Samo Władysławowo jest dość dobrym miejscem na przyjazd z dziećmi. Jako relatywnie duża miejscowość oferuje sporo udogodnień: bogata oferta noclegów, liczne tanie sklepy, wygodny pociąg (odpowiedni dla wózków), ciekawy port czy duży i ogrzewany kościół - siedziba parafii. Chodniki były w większości dobrze odśnieżone, więc dało się przejechać wózkiem.

Wymienione wcześniej propozycje wycieczek po okolicach również uwzględniają miejsca ciekawe dla najmłodszych (np. fokarium w Helu czy Akwarium Gdyńskie) - szczegóły można znaleźć w poszczególnych artykułach.

Podsumowanie

Wyjazd nad morze zimą jest na pewno ciekawą przygodą. Czeka nas wiele ograniczeń, szczególnie jeśli wybierzemy się tam z małymi dziećmi, ale w zamian otrzymamy garść pięknych, niepowtarzalnych widoków, a także możliwość zobaczenia miejsc znanych z letnich i gwarnych dni w czasie zimowego snu.

Komentarze - forum

Domki nad morzem Balfala (24-03-2015, 17:29)

W krokowej warto zatrzymać się na dłuższą chwile i z przewodnikiem zwiedzić pałac i skosztować smakowitych potraw w zamkowej restauracji. A jak będziemy już w Krokowej, to warto tez pojechać do Wejherowa.







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 6498881