Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Wyspa Chrztu Polski - Ostrów Lednicki

Wyspa Chrztu Polski - Ostrów Lednicki

Tajemnicza wyspa nad jeziorem Lednica to dobre połączenie zwiedzania i wycieczki na świeżym powietrzu. Wygodne również dla rodziców z dziećmi.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 10-05-2016, 15:51 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

O początkach Polski wiemy bardzo niewiele, w szczególności nie wiadomo gdzie odbył się Chrzest Polski. Historycy na podstawie dostępnych materiałów wysuwają różne hipotezy i wśród trzech miejsc-kandydatów w Polsce (bo czasem mówi się też o Niemczech) jest wyspa Ostrów Lednicki. Dlaczego akurat to niewielkie miejsce, o którym w ówczesnych źródłach pisanych nie ma chyba żadnych wzmianek, występuje w jednym szeregu z Gnieznem i Poznaniem? Powodów jest kilka, a wszystkie mają źródła w archeologicznych odkryciach na wyspie.
Niewielki prom płynie między jeziorem a wyspą
Co znaleziono na Ostrowie?

Pierwsza rzecz, która świadczy o tym jak ważny był Ostrów Lednicki, to dwa mosty, każdy długi na kilkaset metrów, które łączyły wyspę z lądem. Długie, solidne konstrukcje wymagały w tamtych czasach wiele pracy, wielu ściętych drzew i stąd przypuszczenie, że na trud organizacji i przeprowadzenia takich prac mógł sobie pozwolić tylko władca tych terenów. Jeśli do tego dodamy, że mosty powstały prawdopodobnie w tym samym czasie, w którym Polska przyjęła Chrzest (966 rok), to mamy już dowód, że Ostrów Lednicki był w tym czasie istotnym grodem w państwie Mieszka.

Najważniejsze ślady domniemanego Chrztu znajdują się jednak na wyspie. Przede wszystkim są to ruiny palatium, czyli budowli charakterystycznej dla Polski X wieku: w uproszczeniu jest to prostokątna część mieszkalna i połączona z nią okrągła kaplica. To taki jakby pałac, ale na Ostrowie Lednickim niezwykła jest przede wszystkim kaplica: nie ma w niej śladów ołtarza (kościół bez możliwości odprawiania mszy?), są za to dwa niezwykłe zagłębienia, które interpretuje się jako baseny chrzcielne. To właśnie główny powód, dla którego część historyków uważa, że Chrzest Mieszka mógł odbyć się na Ostrowie Lednickim.
Kamienne ruiny, a w nich krzyż oraz herb i flaga Polski
O wadze Ostrowa Lednickiego świadczą również bogate znaleziska archeologiczne, m.in. dużo broni uznawanej za luksusową albo przedmioty związane z życiem religijnym - relikwiarz czy grzebień z kości słoniowej. Te przedmioty w takiej liczbie nie mogły znajdować się w jakimś mało istotnym grodzie.

Ciekawa jest jeszcze hipoteza według której Mieszko ochrzcił się na Ostrowie Lednickim, bo mimo wszystko był to mniej ważny gród niż Poznań czy Gniezno, a on chciał by chrzest nie był taki ostentacyjny. Dlaczego? Bo przyjął chrzest wyłącznie z wiary w Jezusa, a politycznie bał się trochę tego kroku, dlatego nie wybrał ówczesnej stolicy. Więcej o tej hipotezie w wywiadzie z Philipem E. Steelem.

Przed wizytą na Ostrowie Lednickim zachęcamy do obejrzenia filmu "Wyspa Władców", który w atrakcyjny i przystępny sposób przedstawia to o czym wyżej pisaliśmy: http://vod.tvp.pl/8610807/wyspa-wladcow. Film ten jest też do obejrzenia w muzeum, o którym piszemy poniżej.

Zwiedzanie

Jest taka zasada zwiedzania "widzę, to co wiem". Jeśli nic nie wiemy o zwiedzanym miejscu, jego dziejach, to jest nudno, widziane miejsca i przedmioty do nas nie przemawiają. Dlatego naszym zdaniem wizytę na wyspie najlepiej rozpocząć jeszcze na lądzie, od wystawy "Ostrów Lednicki. Pod niebem średniowiecza", która mieści się w dawnym folwarku, ok. 500 metrów od przeprawy promowej na Ostrów Lednicki.
Wejście do białego budynku muzeum
Wystawa ta w bardzo ładny i wyczerpujący sposób opowiada o Ostrowie Lednickim. Każdy znajdzie tam coś dla siebie: i ci, którzy chcą szybko przejść muzeum, zerkając tylko na ciekawostki (zainteresuje ich np. duża makieta przedstawiająca rekonstrukcję palatium czy mapka, na której przyciskami uruchamiamy wyświetlanie poszczególnych informacji), ale też pasjonaci historii, którzy mogą dużo poczytać na wielu planszach informacyjnych. Wśród eksponatów jest wiele znalezisk archeologicznych, np. ogromna łódź-dłubanka znaleziona w jeziorze, a datowana właśnie na rok 966 albo pięknie zaprezentowana stauroteka, czyli niewielki pojemnik na oryginalną cząstkę krzyża, na którym umarł Jezus. Przypuszcza się, że tak cenna relikwia mogła być np. prezentem od ojca chrzestnego Mieszka, chociaż zupełnie nie wiemy kto mógł nim być. Na piętrze wyświetlany jest wspomniany film "Wyspa Władców".

Po obejrzeniu wystawy "Pod niebem średniowiecza" jesteśmy już gotowi, aby świadomie zwiedzić Ostrów Lednicki. Wystawę dzieli od przeprawy promowej ok. 500 metrów, jest to więc dobry moment na spacer wśród pól, po drodze jest także kąpielisko z plażą nad jeziorem.
Plaża nad jeziorem, w oddali wyspa
Prom osobowy kursuje na wyspę teoretycznie co 30 minut, ale z tego co widzieliśmy, to zwykle nie trzeba aż tyle czekać - jeśli jest więcej turystów, to kapitan pływa częściej. Dodatkowo przy przeprawie promowej znajduje się jeszcze tzw. Mały Skansen, jest tam trochę starych chat, palisada z wieżyczką, są ławy, łąka, można więc sobie spokojnie odpocząć i zaczekać na świeżym powietrzu.

Będąc już na wyspie zachęcamy by po opuszczeniu promu udać się w prawo, choć turyści częściej idą w lewo. W ten sposób najpierw obejrzymy makietę wyspy z jej domniemanym wyglądem w X wieku, rekonstrukcję wiejskich chat (co ciekawe jest przy nich też ogródek z uprawami takimi jak w tamtych czasach), następnie relikty dwóch mostów, a do najważniejszego miejsca - grodu, dojdziemy na końcu.
Płynący prom, na brzegu chaty skansenu
Do dziś robią wrażenie wysokie na 6 metrów wały, które w okresie świetności grodu miały kilkanaście metrów wysokości. To w ich obrębie znajdowały się najważniejsze budowle na wyspie: palatium, czyli prawdopodobne miejsce chrztu Mieszka, a zarazem jego pałac oraz położony kilkanaście metrów obok kamienny kościół.

Czasy pierwszej świetności Ostrowa Lednickiego skończyły się prawdopodobnie w 1038 roku, kiedy to najechał ówczesną Polskę księże czeski Brzetysław.

Całość wycieczki jest bardzo sympatyczna, szczególnie w ładną pogodę, bo jest to właściwie spacer, podczas którego co chwila mamy do czynienia z jakimś ciekawym miejscem, a przebywamy cały czas na dworze, blisko przyrody.
Droga, słoneczny dzień, kwitnący rzepak, w oddali jezioro

Z dziećmi

Pierwsza wystawa, "Pod niebem średniowiecza", jest dla dzieci trudna, dużo tam plansz do czytania, cennych przedmiotów, jednak naszym zdaniem tak czy siak warto tam z maluchami wejść. Jest kilka rzeczy, które mogą je zainteresować (np. makieta), da się po niej w miarę szybko przejść, a zawsze coś tam sobie rodzic czy dzieciak zobaczy. Dodatkowo nad wejściem jest niewielkie piętro, na którym oprócz projekcji filmu "Wyspa Władców" jest kilka atakcji przeznaczonych dla dzieci: drewnianych klocków i układanek.

Sam Ostrów Lednicki jest dla dzieci świetny, bo to po prostu spacer na świeżym powietrzu. Dodatkowo mamy tam po drodze ciekawe przedstawienia wojów na koniach, makiety itp., no i sam rejs promem jest oczywiście wielką atrakcją.

Zwiedzanie Ostrowa Lednickiego z wózkiem dziecięcym nie stanowi żadnego problemu, z przeprawą promową włącznie. Wystawa "Pod niebem średniowiecza" też nie powinna stwarzać problemów, bo jest tam odpowiednio duża przestrzeń, ale z jednym wyjątkiem: na piętro są schody, ale na piętrze jest tylko wspomniany film i zabawki dla dzieci, a nie zasadnicza część wystawy. My byliśmy tam z nosidełkiem turystycznym.

Przy kasie biletowej do muzeum (tej przy przeprawie) jest sklepik, w którym można kupić w sensownych cenach drewniane miecze, łuki i inne zabawki dla dzieci.

Tuż obok: Wielkopolski Park Etnograficzny

W najbliższej okolicy, nieco na południe, znajduje się ogromny skansen: Wielkopolski Park Etnograficzny (WPE). Te miejsca trzeba rozróżnić, bo skansen jako taki nie łączy się z historią Ostrowa Lednickiego, ale jest to przedstawienie dawnej wsi wielkopolskiej: chat chłopskich, kościoła, folwarku i dworku szlacheckiego.
Polna droga, obok drewniane chaty, wiosna
Spokojne i nawet niezbyt dokładne zwiedzenie skansenu zajmie nam co najmniej dwie godziny. Jeśli zatem chcemy bez pośpiechu zwiedzić miejsca związane z Ostrowem Lednickiem, to na WPE można nam już zabraknąć czasu, ewentualnie starczy go tylko na krótki spacer po części skansenu. Naszym zdaniem nie warto się śpieszyć, nie polecamy gonienia po Ostrowie, bo "jeszcze musimy zwiedzić Skansen". Lepiej przeznaczyć na to dwa dni albo zwiedzić spokojnie tylko jedno z tych miejsc.

Informacje praktyczne

Jeśli jedziemy od południa, od dawnej drogi nr 5, to pierwszym muzeum z parkingiem na jakie się natkniemy będzie Wielkopolski Park Etnograficzny. Ważne, żeby się nie pomylić, Ostrów Lednicki jest dalej.
Mapka okolic Ostrowa Lednickiego(zobacz większą mapę tego obszaru - mapa UMP)

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od wystawy "Pod niebem średniowiecza", przy której również można zaparkować auto i kupić bilet.

Przy przeprawie promowej na Ostrów Lednicki znajduje się kasa ze sklepikiem (ciekawe książki i zabawki dla dzieci) oraz duży parking. Zachęcamy by zaparkować sobie auto w jednym miejscu i między promem a wystawą "Pod niebem..." przejść się piechotą - to ok. 500 metrów.

Godziny otwarcia
Wystawy są dostępne od połowy kwietnia do końca października, oprócz poniedziałków.
Godziny zależą od miesiąca, ale nigdy nie jest to dłużej niż od 9 do 18. Dokładne godziny to linijka "OL" w tabelce na stronie muzeum.

Ceny biletów

Ostrów Lednicki:
10 zł normalny, 5 zł ulgowy
24 zł rodzinny (2 + 2, trzecie dziecko gratis)

Ostrów Lednicki i Wielkopolski Park Etnograficzny
16 zł normalny, 7 zł ulgowy
39 zł rodzinny (2 + 2, trzecie dziecko gratis)

5 zł parking

Szczegółowy cennik na stronie muzeum.

Noclegi

Nad jeziorem Lednica znajduje się dużo kwater agroturystycznych, niektóre z nich są wyszczególnione na stronie muzeum. Myśmy szukali czegoś na długi weekend majowy, ale po obdzwonieniu kilkunastu kwater dowiedzieliśmy się tylko, że wszędzie wszystko jest zajęte. Ostatecznie znaleźliśmy nocleg w apartamentach "Leśna 14" w Tulcach koło Poznania (oferta na booking.com ze zdjęciami i opiniami). Minusy są takie, że to jest ok. 40 kilometrów od Ostrowa Lednickiego, no i to nie to samo co nocleg z plażą nad jeziorem. Ale dojazd jest dobry (droga ekspresowa S5), a same kwatery bardzo sympatyczne. My mieliśmy "Apartament - parter", czyli taki duży pokój z aneksem kuchennym i ze swobodnym wyjściem na dwór. Na zewnątrz dużo przestrzeni, trawnik, altana, boisko z bramkami, siatką do tenisa, a rakietki i piłki też były dostępne. Generalnie nocleg oceniamy pozytywnie, cena też była przystępna.

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 7554692