Polityka Prywatności: nie gromadzimy indywidualnych danych osobowych, korzystamy z plików cookie. Zobacz więcej | OK, ukryj komunikat
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Pomysł na niedzielę: na mszę i na jagody do Chełstowa

Pomysł na niedzielę: na mszę i na jagody do Chełstowa

Chełstów to ukryta wśród lasów wieś niedaleko Twardogóry, w której znajduje się piękny zabytkowy kościół.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 28-07-2018, 14:52 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Niewielki, drewniany kościółek z XVII wieku, do którego zmierzamy alejką wśród odświętnie ubranych ludzi - trudno tu nie poczuć się jak na wakacjach, gdzieś na jakimś letnisku czy rekolekcjach. A wokół lasy na łagodnych wzgórzach.
Drewniany kościół w otoczeniu drzew[zdjęcie: Kościół św. Idziego w Chełstowie z II połowy XVII wieku - to mniej więcej czasy Potopu Szwedzkiego]

Propozycja jest prosta: skoro i tak idziemy na niedzielną mszę, to może warto raz się wyrwać z naszych okolic, z naszej parafii i wyjrzeć na świat. Inni ludzie, inny ksiądz, inne kazanie, a także piękne, zabytkowe wnętrze małej świątyni - takie oderwanie się od codziennej rzeczywistości to bardzo dobry sposób na wypoczynek i duchową regenerację. W Chełstowie msza jest odprawiana w każdą niedzielę o 11:00 (dojeżdżają księża salezjanie z Twardogóry - godzinę najlepiej potwierdzić tutaj).

A po mszy - na jagody lub zwyczajny spacer do okolicznych lasów. Naprzeciwko kościoła, przy przystanku, znajduje się boczna droga i ona po zaledwie 100 metrach zaprowadzi nas do lasu. Jest w nim sporo dróg i ścieżek, są także szlaki: żółty pieszy, czerwony rowerowy i niedaleko przechodzi jeszcze niebieski rowerowy. Ich omówienie wraz z dobrymi mapkami można znaleźć na stronie gminy Twardogóra.
Las i polana[zdjęcie: Na skraju chełstowskich lasów]

Z dziećmi

Mały i ładny kościół może zaciekawić lub onieśmielić dzieci, choć z drugiej strony słychać w nim bardziej wszelkie "guganie" maluchów. W każdym razie myśmy byli tam z półrocznym maluchem jak również i starszakami, no i nie było problemu.

Zbieranie jagód to z kolei świetna sprawa dla nieco starszych dzieci (3+). Bliskość przyrody nada im trochę hartu (może ręce się skaleczą, pająka trzeba będzie przegonić), a do tego zobaczą w jakim trudzie zdobywa się pożywienie. Z wózkiem nie ma problemu, myśmy mieli taki z małymi kółkami i dało radę, choć oczywiście nie było wygodnie - w końcu to leśne drogi, a nie galeria handlowa. Dlatego też właśnie wspominaliśmy wcześniej o szlakach rowerowych, bo one powinny gwarantować w miarę sensowną nawierzchnię.

Podsumowanie

Pięknie położona wśród lasów i łagodnych wzgórz wieś z niewielkim, drewnianym kościółkiem. Jeśli mieszkamy niedaleko (np. we Wrocławiu) pozwoli nam niewielkim kosztem i bez dużych nakładów czasowych odpocząć i oderwać się na chwilę od naszych codziennych spraw. Do tego może uda nam się zebrać co nieco najzdrowszych na świecie jagód na niedzielny podwieczorek - bo co jest lepsze niż owoce prosto ze środka lasu?

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Zobacz też

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 9615360