Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Henryków - w blaskach średniowiecza

Henryków - w blaskach średniowiecza

"Żabciu, ja się zajme garami, a ty se kimnij" - taki mniej więcej wydźwięk miało pierwsze zdanie zapisane w języku polskim. Nie zapisano go na dworze królewskim, żadnym z tych książęcych, lecz właśnie w Henrykowie, gdzie mnisi pracowali w polu i przez wiele miesięcy jedli jeden posiłek dziennie.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 15-06-2011, 11:50 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Henryków

W XIII wieku do położonego wśród dolnośląskich wzgórz Henrykowa przybyli cystersi. Zajmowali się oni głównie rolnictwem, a że byli bardzo pracowici - żyli według zasady "ora et labora" (łac. "módl się i pracuj") - wywarli duży wpływ na rozwój tych terenów.

To właśnie tutaj, w 1270 roku, dostojny opat Piotr, w ciemnej być może celi rozjaśnionej jedynie blaskiem świecy, wolno kreślił pierwsze polskie zdanie zapisane na papierze. Dłuższą chwilę się pewnie zastanawiał, bo jak zapisać te dziwne głoski w normalnym, łacińskim alfabecie? Zapisane przez niego słowa "Day ut ia pobrusa, a ti poziwai" przetrwały do dziś w zbiorze dokumentów nazywanym Księgą Henrykowską, a w dzisiejszym alfabecie wyglądałyby mniej więcej tak: "Daj ać ja pobruszę, a ty poczywaj", co na nasze przekłada się: "Daj, ja pomielę, a ty odpocznij". Zdanie to powiedział czeski chłop Boguchwał do swojej żony Polki, która często stała przy żarnach mieląc, a on chciał jej pomóc.

Do dziś w Henrykowie zachowały się rozległe zabudowania klasztorne z XVII wieku, a wśród nich m.in. kościół sięgający przełomu XIII i XIV wieku z bogatym, barokowym wyposażeniem. Kościołem w Henrykowie zajmują się obecnie ojcowie cystersi, a w budynkach klasztornych mieści się wrocławskie Seminarium Duchowne (tu klerycy spędzają I rok), Katolickie Liceum Ogólnokształcące z internatem, a także prowadzony przez Caritas Dom Pomocy Społecznej dla chorych i niepełnosprawnych. Najatrakcyjniejsze części są udostępnione do zwiedzania.

Zwiedzanie

Obiekt można zwiedzać z przewodnikiem oglądając kolejne sale w klasztorze (m.in. refektarz) i wsłuchując się w historię opactwa. Zdecydowanie najciekawszą częścią jest zwiedzanie kościoła. Bogato wyposażony, z licznymi kaplicami, chlubi się głównie drewnianymi stallami (to takie siedziska w prezbiterium) z XVI wieku. Misternie rzeźbione, z mnóstwem ozdób i figurek są uznanym arcydziełem, ale spodobają się nawet laikowi. Ponadto w kościele znajdują się obrazy Michała Willmanna, uznawanego za najwybitniejszego przedstawiciela śląskiego baroku, nagrobek księcia Bolka II ziębickiego i jego żony Jutty o tyle ciekawy, że są na nim wyrzeźbione ich sylwetki naturalnej wielkości. Wiele jest jeszcze w tym kościele interesujących miejsc, naprawdę warto go zobaczyć.

Klasztor henrykowski bardzo ładnie prezentuje się również z zewnątrz. Jest tu gdzie pospacerować wśród historycznych widoków, szczególnie, że od strony wschodniej rozciąga się rozległy park. Są tam miejsca odpoczynku dla turystów (ławki i stoły), wytyczono także ścieżkę dydaktyczną.

W upalny dzień po trudzie spacerów i zwiedzania z pewnością ucieszy nas możliwość kąpieli w chłodnej wodzie. Niecałe 10 km na północ od Henrykowa znajduje się bardzo ładnie położone kąpielisko w Białym Kościele - więcej o nim w artykule "Kąpieliska w okolicach Wrocławia".

Z dziećmi

Zwiedzanie klasztoru z wózkiem ze wzgledu na liczne schody nie jest możliwe. Jednak dzięki uprzejmości gospodarzy wózek możemy zostawić na furcie. Z wózkiem można zwiedzić klasztorny kościół we własnym zakresie, ale tu też będziemy musieli znieść wózek po schodach między przedsionkiem a właściwą częścią świątyni. Są one jednak szerokie i nie jest ich dużo, więc ta przeszkoda nie jest zbyt wielka.

Samo zwiedzanie klasztoru nie jest zbyt atrakcyjne dla dzieci. Z ciekawszych rzeczy można wymienić szczegółowy i ładnie wykonany model statku w jednej z sal.

Za to okolice klasztoru i spacer wokół niego to miejsce bardzo dobre dla rodziców z dziećmi. Dużo tu miejsca, trawników, we wspomnianym parku są ławeczki, na których można z dzieciakami przysiąść i coś zjeść. A przede wszystkim przy klasztorze są trzymane rozmaite zwierzęta: m.in. dziki, sarny, strusie. Można je oglądać, karmić - to wielka frajda dla dzieciaków.

A jako nagrodę dla dzieciaków za - być może trochę nudny dla nich - czas zwiedzania z przewodnikiem, można się wybrać na wspomniane kąpielisko w Białym Kościele.

Informacje praktyczne

Henryków ma bardzo dobre połączenie kolejowe z Wrocławiem: ponad 10 pociągów dziennie. Jeśli zaś przyjedziemy samochodem (droga wojewódzka nr 395) to będąc już w Henrykowie trzeba uważnie patrzeć na kamienice po wschodniej stronie ulicy. Przejście w jednej z nich, oznakowane tablicą, wiedzie właśnie do klaszotru - łatwo je przeoczyć. Na teren klasztoru wjeżdżać turystom nie wolno, auto można zaparkować przy tej właśnie ulicy bądź też na specjalnym parkingu ok. 300 metrów w kierunku południowym (dojazd jest oznakowany).

W celu zwiedzania z przewodnikiem najlepiej udać się na furtę i tam o wszystko wypytać.

Godziny zwiedzania z przewodnikiem:
lipiec i sierpień:
* codziennie w godzinach: 11.00, 14.00 i 16.00
* w innych terminach po uprzednim telefonicznym zgłoszeniu grupy.

maj, czerwiec i wrzesień:
* w soboty w godzinach: 12.00 i 14.00
* w niedziele w godzinach: 11.00, 14.00 i 16.00
* w pozostałe dni po uprzednim telefonicznym zgłoszeniu grupy

W pozostałe miesiące można dokonywać rezerwacji grupowych od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 - 14.00 pod nr. tel. 74 8 105 135.

Film o Henrykowie
Zachęcamy do obejrzenia bardzo ciekawego filmu opowiadającego o opactwie w Henrykowie: http://www.henrykow.eu/prezentacja.html.

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 7551155