Polityka Prywatności: nie gromadzimy indywidualnych danych osobowych, korzystamy z plików cookie. Zobacz więcej | OK, ukryj komunikat
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Góry Sowie: pętla z Wielką Sową

Góry Sowie: pętla z Wielką Sową

Propozycja ciekawej trasy pieszej - 10 km marszu. Zdobędziemy m.in. Wielką Sowę, ale też mniej znane miejsca.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 03-05-2021, 14:18 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Położone blisko Wrocławia Góry Sowie to świetne miejsce na piesze wędrówki. W tym artykule proponujemy ciekawą i nieco dłuższą trasę: od Rzeczki przez Wielką Sowę, potem grzbietem Gór Sowich do Koziego Siodła, następnie do Lisich Skał i z powrotem do Rzeczki. Taka pętla to ok. 10 km i ok. 4 godziny marszu.

Oto mapka trasy - zapis naszego śladu z aplikacji zaznaczony na czerwono mapy.cz:
mapka

Można ją sobie pobrać na telefon, przyda się na szlaku. Do planowania przyda się także mapa tradycyjna - o tym jaką polecamy piszemy na dole artykułu.

Na początku musimy zaznaczyć, że trasę przeszliśmy w warunkach zimowych (dużo śniegu), dlatego podany przez nas czas może być zawyżony. Dodatkowo było mglisto, więc mogliśmy przeoczyć miejsca z ładnymi widokami - niech będą one niespodzianką, którą nasi Czytelnicy sami zauważą na szlaku.

Startujemy w Rzeczce, z Przełęczy Sokolej. Znajdują się tu parkingi, przynajmniej jeden jest bezpłatny, elegancki, choć stosunkowo niewielki.

Ruszamy czerwonym szlakiem Szlak czerwony w kierunku Wielkiej Sowy. Po drodze miniemy dwa schroniska: najpierw schronisko "Orzeł" (przy nim dobry punkt widokowy), następnie schronisko "Sowa". Oba oferują noclegi i posiłki.
Ścieżka na jej końcu schronisko. Zima[zdjęcie: Schronisko Sowa]

Wejście na Wielką Sowę to dość strome podejście, można się spocić. Różnica wysokości to ok. 300 metrów.

Szczyt Wielkiej Sowy to bardzo dobre miejsce na odpoczynek. W pogodne dni zwykle jest tu tłoczno. Są tu ławy i stoły, kaplica (msze w niedziele od początku czerwca do końca września o 15:00), miejsce na ognisko oraz słynna wieża widokowa, na którą - przy dobrej widoczności - naprawdę warto wejść, bowiem widoki są przednie! Aktualne godziny otwarcia wieży i ceny biletów dostępne są na oficjalnej stronie wielkasowa.eu.
Wieża widokowa i kaplica na Wielkiej Sowie[zdjęcie: Szczyt Wielkiej Sowy zimą: wieża widokowa, po lewej stronie kapliczka]

Ze szczytu Wielkiej Sowy ruszamy dalej czerwony szlakiem Szlak czerwony przez Rozdroże pod Wielką Sową do Koziego Siodła. To bardzo przyjemny fragment wędrówki, idziemy grzbietem Gór Sowich, lekko schodząc. Przypuszczamy, że na tym odcinku mogą być ładne widoki, ale my szliśmy w mglisty dzień.
Zaśnieżona ścieżka w górach[zdjęcie: Szlak między Wielką Sową a Kozim Siodłem]

Kozie Siodło to miejsce gdzie łączy się wiele szlaków. My tym razem wybieramy zielony Szlak zielony i idziemy w kierunku Lisich Skał. To mało popularny szlak, ale bardzo ładny, a szczególnie już w pobliżu Lisich Skał są tu ponoć ładne widoki. Same skałki też są ciekawe, ale my - ze względu na dużą ilość śniegu - nie penetrowaliśmy ich.
Zaśnieżona ścieżka w górach[zdjęcie: Zielony szlak do Lisich Skał]

Od Lisich Skał obieramy niebieski szlak Szlak niebieski, którym będziemy szli już do końca naszej wycieczki, czyli do parkingu w Rzeczce. Zaznaczamy, że szlak niebieski w tym miejscu jest stosunkowo nowy i na starszych mapach go nie znajdziemy.

Ten fragment to przyjemne zejście w dół, z dość stromą przepaścią po lewej stronie. Dojdziemy w końcu do kilku malowniczo położonych zabudowań - to najwyżej położona część Sokolca.
Chaty na górskim zboczu[zdjęcie: Schodzimy z gór do zabudowań]

Po przejściu przez strumień znajdziemy się na Rozdrożu nad Sokolcem - znajduje się tutaj dogodny, darmowy parking.

Ostatni fragment trasy to przejście szosą z powrotem to Rzeczki - to wciąż niebieski szlak. I koniec!

Odwrotnie?

Proponowaną przez nas trasę można przejść w przeciwnym kierunku. Główna zaletą jest wtedy to, że osiągamy Wielką Sowę - czyli najwyższy punkt i największą atrakcję - bliżej końca wycieczki, można zatem zaplanować dłuższy odpoczynek już po największym wysiłku. Wtedy najlepiej będzie zostawić auto na parkingu na Rozdrożu nad Sokolcem.

Wielka Sowa zimą

Jak już wspominaliśmy przeszliśmy całą tę trasę w głębokim śniegu. Jak wyglądają szlaki?

Zdecydowana większość wycieczki - od początku, czyli Przełęczy Sokolej, przez Wielką Sowę aż do Koziego Siodła była bardzo dogodna, gdyż szlak był wydeptany na szerokość człowieka i nie trzeba było brodzić w głębokim śniegu.
Ścieżka po śniegu w lesie[zdjęcie: Po takiej ścieżce dobrze się idzie. To fragment podejścia na Wielką Sowę]

Paradoksalnie najtrudniejszy był początek wędrówki czerwonym szlakiem, przy Schronisku "Orzeł", bo tam prowadzi droga i była ono mocno wyślizgana. Nieocenioną pomocą w takich sytuacjach okazują się kijki trekkingowe - bez nich przejście po śliskich momentach jest dużo trudniejsze i niebezpieczne, nie polecamy. My kupiliśmy zwykłe kijki z popularnego sklepu sportowego, o takie. Na tej trasie się sprawdziły.

Natomiast dalej, za Kozim Siodłem, szlak był nieprzetarty. Były jedynie ślady nart biegowych, ale po nich nie wolno chodzić. Szliśmy więc w śniegu powyżej wysokich butów i to było dość męczące. Jeśli są już czyjeś ślady to warto po nich deptać, jest dużo łatwiej.

Co jeszcze trzeba wziąć na zimową wyprawę oprócz kijków? My nic szczególnego nie mieliśmy. Najważniejsze to w miarę nieprzemakalne buty (mieliśmy takie) oraz prawdziwe, wełniane skarpety - czyli nie takie super-hiper z nowoczesnego sklepu sportowego, ale zwykłe wełniane, kłujące od górali. Dlaczego? Bo jest w nich ciepło nawet gdy będą one mokre.

Ostatnią rzeczą, o której warto wspomnieć, są nieprzemakalne spodnie wierzchnie, które po prostu nakładamy na zwykłe spodnie. Bo każdy kontakt ze śniegiem zwykłych spodni (np. potknięcie się), to już mokra plama. My od jakiegoś już czasu mamy takie spodnie wierzchnie, bardzo się sprawdzają, chronią przed wodą, wiatrem, wygodnie się je ubiera i - co ważne - jest dobry dostęp do kieszeni od zwykłych spodni.

Z dziećmi

Najmłodszy uczestnik naszej wycieczki miał 11 lat - przeszedł ją bez problemu. Generalnie na trasie nie ma niebezpiecznych momentów, główną trudnością jest jej długość oraz początkowe podejście pod Wielką Sowę. Jeśli więc nasze kilkulatki są w stanie przejść taki dystans (ok. 10 km), to można spokojnie je ze sobą wziąć.

Trasa technicznie nadaje się na przejście z nosidełkiem turystycznym. Jednak na takie maluszki jest chyba zbyt długa.

Nie polecamy natomiast wariantu zimowego z kilkulatkami, bo przejście w głębokim śniegu ostatniego fragmentu trasy może być dla nich zbyt forsowne.

Mapy i przewodnik

Oprócz wspomnianej na początku mapy i aplikacji mapy.cz polecamy także mapę tradycyjną - aktualne szlaki będzie miała mapa Góry Sowie wydawnictwa Compass - cena wersji wodoodpornej to ok. 11 zł - zobacz.

Natomiast osobom chcącym bliżej poznać Góry Sowie polecamy dobry przewodnik pasjonata tych gór - Tomasza Śnieżka. Dużo ciekawostek, informacji historycznych itp. Koszt ok. 25 zł, zobacz.

Noclegi

W okolicach punktu startowego naszej wycieczki (Rzeczka, Walim, Sokolec) jest całkiem nieźle rozbudowana baza noclegowa, jeśli więc ktoś chciałby spędzić tu kilka dni (a warto!), to może się rozejrzeć za kwaterami: przykładowe oferty z cenami i opiniami.

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 13936478